Kabina prysznicowa-pytania.

Witam

Ja ma właśnie tylko prysznic (1x1 m.) i małego synka. Jak był  
niemowlakiem, to kąpaliśmy go w wanience na stojaku, później kąpałem  
się z nim prysznicem (zrobiony właśnie częściową na płycie KG i  
kafelki i luksfery), teraz (ma już ponad 1,5 roku) kąpie się prawie  
sam (:-)).

Oczywiście dla malucha kąpiel w dużej wannie to jest duża frajda, ale  
teraz nie narzeka, na razie nie mam łazienki z wanną.

Warto mieś pod prysznicem zdejmowaną rączę ("telefon") - to jest  
bardzo praktyczne.

Co do drzwi - miałem kiedyś szklane, niestety podczas poprawek  
zamocowania rozsypały mi się w rękach (dosłownie!! miały jakieś  
naprężenia, czy co, nie wiem), powiesiłem wtedy zasłonkę z Castoramy i  
wisi do teraz. I nawet jest praktyczna, można ją wyprać w pralce, nie  
leje się woda na zewnątrz - jest OK.

Teraz to bym zrobił dłuższą kabinę - tak 1 x 1,2 m - te 20 cm właśnie  
na zasłonkę.

Drzwi szklane są strasznie upierdliwe do mycia, uszczelki żółkną i też  
się przez nie woda leje do łazieniki... (a przez zasłonkę, jak się ją  
dobrze ułoży - to nic się nie leje)

Witek--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.budowanie

 

wanny akrylowe


Cytat:| Ano wlasnie. Potrzebuje jeszcze do tej wanny akrylowej wlozyc osobe
wazaca
| 118 kg... Wytrzyma?

| Tak, ale będzie trzeszczeć.
| Mnie to przeszkadza.

Jeżeli trzeszczy to coś jest źle zrobione



Najpewniej wanna. :-)))
Stoi na stojaku z kompletu.
Producent: KOŁO

IMO same tworzywo też ma jakąś wytrzymałość, jest elastyczne ale bez
przesady.
Jak się ugina to i trzeszczy.

Jasne że nie jest to trzeszczenie konarów starego drzewa przy wichurze, ale
słychać jest.

wanny akrylowe

...

Cytat:| Jeżeli trzeszczy to coś jest źle zrobione

Najpewniej wanna. :-)))
Stoi na stojaku z kompletu.
Producent: KOŁO



Mam tak samo (na stojaku i ta sama firma). Jak nie zapomnę to spróbuję się
wsłuchać, może coś usłyszę, ale napewno jest tak cicho, że nie zwróciłem na
to nawet uwagi.

Cytat:IMO same tworzywo też ma jakąś wytrzymałość, jest elastyczne ale bez
przesady.
Jak się ugina to i trzeszczy.



Może właśnie ten stojak został zbyt szeroko rozsunięty (lub wąsko) lub
piasek pod nóżkami tego stojaka.
Mnie się zdarzyło, że słyszałem jak czeszczała stalowa wanna, ale to napewno
piasek pod nóżkami.

5 złotówkarz namierzony!

ja sobie dzisiaj robiłem rachunek sumienia i wyliczałem ile co mnie kosztowało to mógłbym sobie kupić jakieś niezłe sprowadzane autko. A ja jeszcze nie mam za dużo sprzętu, nie mam nic do sagemów, motoroli, alcateli, panasoniców. Mam Orginalnego Tornado, Orginalnego Div Terminatora, Orginalny (już zabytkowy) klucz do kalkulatora do nokii DCT-4, NEC 3G Flasher, Lutownica na gorące powietrze, Wanna ultradźwiękowa, Płyn do wanny ultradźwiękowej (5Litrów), stojak pod płyty główne do lutowania, ze 30 kabli rs232 i USB, flesher dejana, laptopika bez USB (muszę kupić już nowszy model) i mnóstwo części zamiennych i drobnych narzędzi. I naprawde to jest kropla w morzu potrzeb małego serwisiku GSM. Sprawdź sobie N7650 i T. ile kosztuje samo Tornado i Flesher do NEC 3G, ile kosztuje dobra lutownica CT Brandt z gorącym powietrzem i grotówką w jendym, ile kosztuje ultradźwięk (za sam płyn musiałem bulić 130 PLN a zużywa się szybko).
Z branżą GSM wcale nie jest tak kolorowo. A te urządzenia nie zawsze są dożywotnio, czasami się też psują i trzeba kupić nowe albo inwestować w serwisowanie.
Mam nadzieje że troche zmienicie poglądy na temat serwisantów GSM i docenicie tą robote. (nie będę mówił już o kosztach działalności gospodarczej i czasie poświeconym na zdobywanie rozległej wiedzy z dziedziny GSM)
pozdro

 

Styczniowo-lutowe mamy 2009 (3)

Olulinka - tak szybko na podstawie ciśnienia chcą zakończyć ciążę??? jestem w szoku ja na tabsach na ciśnienie od poczatku ciąży i teraz biorę już 4 na dobę. Ciśnienie mam ok 140/90 czasem 160/100, lub niższe ale narazie nikt nic nie mówił o wcześniejszym zakończeniu. Wizyte mam u lekarza od ciśnienia 8 stycznia zobaczymy co powie.

Mam jednak nadzieje ze pozwolą dziecku zostać dłużej w brzuszku w końcu to dopiero 32 tydzień i różne rzeczy mogą się stać...

Chociaż pewnie lekarz wie co robi...

Zaciskam za was kciuki !!

Heh ja też golę się regularnie, wiec na szczęście w razie w w miarę się trzymam, chociaż ja z kolei mam problem z szybkim odrastaniem włosów. Golę się sama najczęściej w wannie i na wyczucie już, jest w sumie ok, potem oglądam lusterkiem czy jakoś to wygląda:P

Co do wyprawki zostało mi kilka rzeczy miedzy innymi wózek ale ten bliźniaczy, mam taki pojedynczy z gondolka, wiec póki co przeżyje. Stojak do koszyka, wanienka, niania elektroniczna, przewijak, bo komodę już kupiłam. No i pampersy na początek.

Ciuszków mam masę, część po synku, dużą część od koleżanki.

No to chyba powoli i ja mam wyprawkę:)

Dziś zaczynam pranie, później prasowanie.

Mam tylko nadzieje ze organizm się w końcu do fenoterolu przyzwyczai i ręce nie będą się tak trzęsły.

Hebe_81 - ja do porodu byłam ogolona normalnie, tak jak zwykle. Wiem ze do cesarki trzeba więcej, ale jak to u nas jest dowiem sie później.

Ja przy porodzie miałam czerwone paznokietki:)

Moni_ - zazdroszczę Ci terminu, mam nadzieje ze szybko i w miarę bezboleśnie urodzisz !!

Co ostatnio kupiłyście do domku?

oświetlenie do lazenki 2 zarówkowy kinkiet na listwie
4 zarówkowy żyrandol na listwie
2 poziomowa pólka metalowa z uchwytami na ręczniki
wieszak na ręczniki na przyssawki zakończony rybkami (mąż się uparl)
Drążek na zaslonkę do wanny
pólka metalowa pod lusterko
zaslonka na wanne
gniazda do lazienki
szczotka WC z metalową końcówką
2 koszyki na przyssawki na mydlo
stojak na papier taki dlugi fajny wchodzą 3 sztuki papieru
koszyczek na przyssawki na kubek do mycia zębów
kabel 15m

mic shure sm58

hej

mam do sprzedania super mikrofon shure sm58, klasyka na scenie, doskonały do każdego rodzaju wokalowania, głownego czy w tle nevermind.

kupilem go w sierpniu za 450, wiec bedzie jeszcze dlugo na gwarancji, cos kolo 2 lat. stan doskonały, nieuszkodzony, jakość dźwięku super, mam do niego jeszcze futerał, trzymak na stojak no i oczywiscie gwarancję z jakże oryginalnym, pięknym pudełkiem. a sprzedaję bo juz mi niepotrzebny:) wihajster prawie niezniszczalny, widziałem takie które nie wyglądały jak miktofony od zniekształcen "gałki"a działały nadal. Polecam!

ceena 350 zł! bergain!

wanna? pm

pozdro

Hop - Bęc

No to ja dodam swoje

hop:

-rożek
-śpiworek (ale taki bez ramiączek, tylko z podwijanym brzegiem)
-pieluchy wielorazowe+otulacze
-papierki jednorazowe do pieluch
-przewijak
-oliwa z oliwek
-mąka ziemniaczana
-waciki Dzidziuś+woda
-gondolka od wózka (służy za przenośne łóżeczko)
-CHUSTA! (nie wyobrażam sobie życia bez niej)
-szerokie łóżko (śpimy we trójkę)
-lampka nocna z czerwoną żarówką
-laktator ręczny

bęc

-łóżeczko (choć robi za stojak pod przewijak;)
-wanienka (za dużo zachodu, Jasiek kąpie się ze mną w dużej wannie)
-wózek (nie wyobrażam sobie schodzenia i wchodzenia po schodach z takim wehikułem, u nas świetnie sprawdza się chusta. I wszystkie schodu i nierówne chodniki moje )
-pampersy

do spisu rzeczy niepotrzebnych (póki co) dodałabym jeszcze wszystkie gadżety typu elektroniczne nianie, monitory oddechu i inne cuda.
I jeszcze butelkę, smoczki wszelkiego rodzaju i wszystkie utensylia do nich.

opis porodu

Cytat:anetam31, nie denerwuj się, zazwyczaj drugi poród jest jeszcze łatwiejszy niż pierwszy, trzymam kciuki



oby tak bylo.

i chyba czopus mi odlazi. hehe niby doswiadczona rodzicielka a niewie czy to czop. pewnie ze nie jestem pewna bo przy pierwszej ciazy krew sie pojawila od razu, a tu myjac sie w wannie na stojaka galareta pojawila sie na wannie tzn na dnie wanny bezbarwna.
o matko denerwuje sie

hm? i chyba w zlym watku pisze. jesli tak to prosze o przeniesienie

Czerwcóweczki 2007 część 2

Cytat:Będzie może świetnym ojcem, ale ja go za męża nie chcę - tylko bym się męczyła - a po co to komu - nawet dziecku w ten sposób nie pomogę


super podejscie.Moi starzy brali ślub przezemnie i naprawde dużo razy myślałam że lepiej by było jakby mieszkali oddzielnie.Ciągłe awantury,pretensje no i w tym wszystkim musiałam odnależć się ja dziecko które nie rozumie dlaczego rodzice tacy są.Wiem nigdy się nie dowiem jakby to było gdyby mój ojciec nie mieszkał z nami,ale może teraz byśmy ze sobą rozmawiali i nie miałabym do niego żalu,że całe życie obwiniał mnie o to że stracił młodość przez "bachora".Moim zdaniem lepiej nie wiązać się ze względu na dziecko,bo nie wróży to nic dobrego. Życze powodzenia i abyś znalazła mężczyzne który pokocha Ciebie i maleństwo i razem stworzycie kochajacy i bezpieczny dom.

Wuna, mi teściowie kupili taka na stojaku z przewijakiem jest spoko tylko mała.Wystarczy na 2-3 m-ace.Mam też dużą dla starszego dziecka,bo mam dużą wanne i malenstwo może się w niej czuć zagubione.

OBAWY PRZED PORODEM

aniakloc, ja siedziałam pierwsze 2 godzinki, zanim oksy zadziałało na dobre itp, a poniewaz słowo porodówka na mnie źle działało i byłam zdenerwowana to małej podskoczyło tętno do 180. Ale ja powiedziałam połoznej by nie panikowala, bo zaraz sie unormuje:P jak ja sie uspokoję
posiedziałam a potem odłanczali mnie tylko od oxy jak do toalety chciałam bo tam niewygodnie ze stojakiem.
Nie lezałam, absolutnie!! prawie wogóle...
Chodziłam, robiłam przysiady kręcac dupcią by mała wreszcie sie wpasowała gdzie trzeba, do wanny wchodziłam,na piłce skakałam:P
mnie w całej sali było pełno

Wrześniowe Mamy 2005 ( 2 )

czesc dziewczyny

ja dopiero teraz bo pelne rece roboty mam, wczorajsze zakupy wyszly nam ok, chociaz pryznam sie, ze osobiscie nie lubie robic dla siebie zakupow, bo wszystko jest jak na krasnoludki male i krotkie no nachodzilismy sie ale w koncu kupilam sobie spodnie, 5 bluzek, stanik i torebke z tych bluzek to jestem tak pol na pol zadowolona bo tez takie niespecjalne i moglyby byc nieco wieksze za to maz w tym co kupil wyglada poprostu rewelacyjnie - bezowe sztruksy, czerowna koszulka polo, 2 koszule takie wiecie gnieciuchy jedna bezowa w paski a druga taka mocno czerona w krate Przemusiowy kupilismy 2 kompleciki na lato - bluzeczka i spodenki krotkie, 10 par skarpetek (za 20 zl), nawet nie zaduzo nas te zakupy wyniosly bo 450 zl

Przemek dzis straszny maruda, zachciewa mu sie wstawac, ma taka zabawke stojak i na tym sie wsiera i wstaje, polamie to w koncu i tyle z tego bedzie

juz o 19.30 polozylismy go spac, taki byl marudny i zmeczony, w wannie prawie zasypial

u nas od wczoraj paskudna pogoda, pada i jest ponuro i zimno wiec nie bylismy na spacerku, tylko do samochodu i spowrotem, mam nadzieje, ze ta "majowka" nie bedzie cala taka paskudna, mam ochote na grila

Fascynacjo jak tak imprezka, pewnie zmeczona jestes

czarnaaj moj Przemek tez jeszcze nie raczkuje, wiec sie nie przejmuj

Obiekt pożądania

Tushka przywabiona przez małpę wróciła do głównego pomieszczenia, gdzie przebywali jej towarzysze. Jedni pilnowali skrępowanej Tamarind, a inni otwierali właśnie jedno z okutych metalem drzwi. Zamek zgodnie z podejrzeniami okazał się dość prosty. Jednak wbrew temu, czego się spodziewał Dżahar, pokój po drugiej stronie nie łączył się z pozostałymi. Z pewnym wyrazem ulgi przyjęli, że nie było tu już żadnych innych drzwi. Najwyraźniej komnata służyła za zbrojownię. Zawieszone na ścianach, ustawione na stojakach znajdowały się tu sejmitary, miecze, noże, włócznie, oszczepy, a także rurki do dmuchania pomalowane na czarno ze znakiem białego płomienia. Oprócz oręża ujrzeliście również wózek na kółkach z dość dziwną konstrukcją z metalu wyłożoną miękkim materiałem. Przyczepiono do tego skórzane pasy z klamrami. Mimo wysiłków Dżahara w pokoju nie udało się znaleźć żadnych skrytobójców ani nikogo innego.

Korzystając z tego, że większość towarzyszy skupiła uwagę na nowym pomieszczeniu, Bermar poszedł do przejścia, gdzie wcześniej była Tushka. Ominął ostrożnie dwoje drzwi, za którymi najwyraźniej ktoś był i przeszedł na koniec korytarza. Z magicznym mieczem w dłoni otworzył drzwi do… wychodka. Zaglądając podejrzliwie do środka, obejrzał siedziska z dziurami, wiadra z wodą, ale i sporych rozmiarów kamienną wannę stojącą po drugiej stronie. Nic tu więcej nie było. Żadnych dalszych przejść, ciekawych ozdób ani nic podobnego. Całość sprawiała dość koszarowe wrażenie.

CIEŃ Z POŁUDNIA-Nekrojasełka erpegowe

Tak, tak. Mi też to obojętne, tym bardziej, że jeszcze w żadnym z tych miejsc nie byłem.

Aha Mrufon nie zapomnij zapytać czy oprócz ciepłej wody, czystej pościeli, pryszniców i kuchni nie ma czasem wanny z hydromasażem + codziennie śniadania do łóżka i najważniejsze czy mają w pokojach stojaki na zbroję.

CIEŃ Z POŁUDNIA-Nekrojasełka erpegowe

Cytat:Aha Mrufon nie zapomnij zapytać czy oprócz ciepłej wody, czystej pościeli, pryszniców i kuchni nie ma czasem wanny z hydromasażem + codziennie śniadania do łóżka i najważniejsze czy mają w pokojach stojaki na zbroję.



I czy w cenę noclegu wliczona jest dziewka służebna oraz po ile można się zaopatrzyć tam w krasnoludzki spirytus

Mamuśki marcowo-kwietniowe 2009

Sylw dobrze, ze wszystko w porzadku....a 19 listopad juz tuz tuz

Co do chust to tez sie zastanawialm, ale jednak nie skusilam sie
O tych pieluchac nigdy nie slyszalam, ale jakos nie przekonuja mnie...ja z tych wygodnickich jestem i bez jednorazowek zycia sobie nie wyobarazam

Wanienke mam po Alanku i pewnie przy niej zostane, stojaka nie mialam ..kladlam wanienke na stole w kuchni , tak mi bylo wygodniej...zreszta jak maly mial 6 miesiecy przerzucilam go na duza wanne, gdzie mial wielka radoche kapiac sie z tatusiem

Mamuśki marcowo-kwietniowe 2009

Tematem chust zainteresowała mnie koleżanka, która niedługo rodzi i mam zamiar sprawić sobie na początek elastyczną - podobno jest łatwiejsza w obsłudze. Jak się sprawdzi, to zainwestuję w tkaną.

Z tą szkołą rodzenia to mnie zaskoczyłyście - ja mam zamiar chodzić, mąż na szczęście ma taką pracę, że będzie mógł mi towarzyszyć, ale nie sądziłam że już się mam zapisywać Jutro przedzwonię do tej, do której mam zamiar uczęszczać. Cały cykl kosztuje w niej 350 PLN, więc nie tak drogo, a zajęcia są w szpitalu, w którym mam zamiar rodzić. Będę oswajała nieznane

Z zakupami czekam jeszcze, myślę, że zabiorę się za nie w grudniu/styczniu. Mąż oczywiście twierdzi, że nie ma się co spieszyć i marzec to jeszcze za szybko, ale ja mu nie wierzę
A wanienki widziałam na Allegro takie fajne wyprofilowane - Onda czy coś w tym stylu. Tylko muszę poszukać, czy można do nich dokupić stojak na wannę.

Od i do Kasi

wrzucam linka i znow uciekam zdjecia w albumie pokaza sie pewnie za jakies 30 minut

porownajcie z tymi fotkami z samego poczatku

oczywiscie to nie jest koncowy efekt...brakuje pralki (to ta dziura w kuchni )szafki nie maja jeszcze uchwytow,brakuje drugiego regalu w kuchni i małego stolika,brakuja dywany,w pokoju dziennym narazie wszystko ustawione prowizorycznie,ale....stojaki na kwiaty stoja w miejscach docelowych

http://foto.onet.pl/5t0ex...go,b3e8f,u.html
no i oczywiscie brakuje firanek i zasłon :oops:aha wanna bedzie odnowiona 4 wrzesnia,poza tym trzeba cos połozyc na podloge w łazience,zakryc dziury na scianie jakims obrazkiem(chcielismy powiesic tam obrazek ale sciany sa takie ze sie sypia...sam piach w tym miejscu....)no i mam za duzo kwiatow nie mieszcza mi sie wczesniej stały na regałach ktore stały blisko okna,teraz regały sa w glebi pokoju i nie mam gdzie kwiatow ustawic....aha i w pokoju goscinnym brakuje łózka ale dzis lub w sobote bedzie złozone :mrgreen:aha i biurka na razie tez brakuje

1

Cytat:to szybko obok wanienki pod prysznicem stawiam nocnik i młody rzeźbi. I tak od kilku dni chłopak daje radę


każdy sposob jest dobry Basiu!!!
A Alex raz na tydzień kąpie się z Albertem w dużej wannie a tak to pod prysznicem. Na początku nie był zadowolony, ale teraz już ok. Na stojaka, rachu-ciachu i spać

Siedzę sobie w wannie , czyli o kulturze czytania...

Ja czytam przewarznie w łużku kiedy nic mnie już nie goni.W tytułowej wannie nie czytam bo woda szybko robi się zimna ,a dla tych którzy lubią i boją się o swoje książki polecam takie coś:
http://www.toys4boys.pl/Stojak-na-wanne-item215.html
Książke zakładam zawsze patuczkiem po lodach "wygrałeś Big Milka" bo jakoś nigdy nie mam weny aby tego loda odebrać .Generalnie nie przeszkadza mi gdy książka jest zabazgrana/zapisana/ubłocona/mokra ,ważne by można było odczytać literki.

Lipiec :)

dzieki dziewczyny za odpowiedzi w sprawie wanienki.
margaretka faktycznie pierwsza wyglada ladnie ale gorzej z uzytecznoscia...
garbi twoja jest super, podoba mi sie ze mozna ja nalozyc na ta 'nasza' i jest wtedy na dobrej wysokosci i nei trzeba stojaka. troche plytka ale nie mozna miec wszystkiego
basiaWW czytajac twojego posta troszke sie usmialam (bez urazy) bo twoje doswiadczenia przypominaja troche ten tekst"pierwsze,drugie,trzecie dziecko.." ktory tu na dniach wklejałam znaczy co dziecko to mądrzejsza hihi
joan w pelni sie z toba zgadzam co do tych wkładów, leżaczków i takich tam...sa zbędne

a podsumowując temat wanienek to teraz wam powiem co ja o tym mysle:
po pierwsze: mi bardzo spodobał sie pomysł położnej ze szkoły rodzenia, żeby wchodzić do wanny razem z dzieckiem i czynić z kąpieli moment wyjatkowy, w którym wasze więzi z nowonarodzonym się umacniają przez bliskośc, bo przecież ono czuje sie tak bezpiecznie w ramionach matki...
po drugie: wiem, że niektórzy preferują kąpać malucha korzystając od razu z dużej wanny-ale mój kręgosłup by tego nie zniósł...
i chyba zdecyduje sie na najzwyklejsza wanienke cos w stylu tych obszernych polskich, jaka widzialam u nas na coventry market i o ile sie nie myle kosztuje 4 funty, gdzies ja tam umiejscowie, a musze kupic ta wanienke specjalnie dla mojej mamy zeby mogla czynic honory i wykapac swojego wnuka jak to w rodzinnej tradycji naszej bywa, bo mama by mnie zagryzla jak bym jej powiedziala ze chce sie kapac z dzieckiem i ona nie moze brac w tym udzialu

Mundialowe popołowinki

u nas słoneczko powoli wygląda zza chmur cjoć i tak jest go niewiele bo dominują chmurki

KUKUNIA dziękuję za odpowiedź bo miałam lekke wątpliwości czy oby nie ucisne jakoś maleństwa a mówiąc szczerze najwygodniej mi się śpi na boku
a z tym stojakiem pod wanienkę to faktycznie lekkie przegięcie..może nakładka na wanne będzie tańsza i wtedy będziesz mogła kąpać maleństwo w łazience..

BUTTERFLY no to kciukaski za szybkie i pomyślne rozwiąznie

KWIATUSZKU to super że macie możliwość wyjazdu na wakacje nad morze oby pogoda Wam dopisała

IWONKO miłego wylegiwania się w cieniu na ogródku

MADZIUNIU współczuję hotoryjki z ząbkiem a maeństwo mamusi na pewno się nie wystraszy jak się na taką laseczkę zrobiła trzymaj się a po weekendzi znów zaciskam kciukaski

a wszystkim brzuchatkom życze wytrwałości upały niedługo mają się skończyć

MAJOWE POPOŁOWINKOWE CIĘŻARÓWKI

Dziewczyny, ja sie wtrace w sprawie dbalosci o wlasny kregoslup - moim zdaniem, przewijak na lozeczko to super sprawa. Mialam mozliwosc przewijania Mlodego w ronych sytuacjach i pozycjach - na lozku, na tylnym siedzeniu samochodu, na lawie (!) i doszlam do wniosku, ze najlepsza jest wysokosc na poziomie pasa (oczywiscie mojego, nie Michasia ) - dziecko im starsze, tym ruchliwsze przy przebieraniu, wiec i tym bardziej trzeba sie wysilic, by dobrze zapiac pieluche - a przy nachylaniu sie kregoslup boli...
I do kapieli polecam cos, co sie przyda tym, ktore jednak kapia w wanience w lazience. Nasza lazienka jest mala i nawet nie myslelismy o stojaku na wanienke (nie dosc ze nie byloby miejsca to jeszcze zlozony to kolejny klamot do kolekcji) - poprosilismy mojego tate i zbil z malych deseczek podest, ktory kladziemy na wanne, a na niego stawiamy wanienke - pozycja bardzo wygodna i z Michasiem lepiej sie powyglupiac, gdy jest sie pewnym, ze nie wyslizgnie sie z rak. Moze macie jakiegos "majsterklepke" w rodzinie - to proste do zrobienia, a jest jedna z najbardziej trafionych rzeczy przy pielegnacji dziecka. Polecam!

Ps. Jesli ktos chce, moge wkleic zdjecie tego "podestu" czy raczej nakladki na wanne.

wrześniowe pieluchowe pogawędki cz. III

hej wlasnie zrobilam sobie przerwe po tygodniu ciezkiej pracy i stwierdzam ze nikt mnie nie uprzedzil ze tak bedzie wygladac moje zycie.
gdybym przewidywala dwa lata temu ze bedzie dzidzia a ja chyba nie przewidzialam stojak na plyty kompaktowe na podlodze to jest zdecydowanie pomylka niezamykalne szafki i szuflady to tez pomylka brak wanny w lazience to juz skandal wogole lazienka metr na metr to nieporozumienie remont w domu przy 11 miesiecznej SZALONEJ PANNIE EWELINIE TO OBLED KOMPUTER W POKOJU?W ZADNYM WYPADKU!!!!!!!!
OSZALEJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
RATUNKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ODDAM DZIECKO W DOBRE RECE!!!!!!(TYLKO NA HM...4 GODZINY)
a tak wogole to najbardziej na swiecie Kocham moja upiornie rozrabiajaca corke

18 sloneczne ciezarówki

Witajcie babeczki po koszmarnym dniu dzisiaj od rana pojechałam z mamą do Wrocławia, w jedną stronę oczywiście stałyśmy bo wiadomo poniedziałek studenci wyjeżdżają, w samym wrocku w tramwajach tez na stojaka bo smarkateria porozsiadała się i ani myslą ustapic miejsca chociaż mamie która ma często zawroty, sprawy w której jechałysmy oczywiście nie załatwiłyśmy w dodatku na dworcu zgubiłlam bilet i musiałam lecieć na ostatnią chwile kupić nowy i jeszcze dobiła mnie jazda zpowrotem słuchajcie pociąg dalekobierzny do Kołobrzegu 3 pierwsze wagony zarezerwowane dla kolonii (kochane dzieciaczki siedziały sobie wygodnie i miały mnóstwo miejsca) 2 nastepne 1 klasa i my leciamy na koniec jak reszta zgłupiałego tłumu do dwóch ostatnich wagonów wsiadamy oczywiście znowu stoimy obok rozwrzeszczanych 15 latekściska jak jasna cholera a tu wychodzi jakiś szczeniak i zapala papierosa stojąc tóż obok nas obok stało kilka kobiet i jak wsiadłyśmy na niego to zaraz się zmył kopcić gdzieś gdzie to tolerowano, mówię wam koszmar nigdy więcej komunikacji publicznej a po powrocie napuściłam pełną wannę wody i wymoczyłam się za wszystkie czasy w chwili gdy się na dobre zrelaksowałam zadzwoniła komórka mój mąż dzwonił 8 raz chyba sprawdzic gdzie jestem, jak się czuję idt. ale jemu to wybaczę

pozdrawiam dzisiaj zaczęłam 4 miesiąc ale ten czas leci

ataraska

Ciężarówkowe listy wyprawkowe

Ani, nie wiem jak jest w szpitalach francuskich, ale w Polsce koszule są obowiązkowe. Natomiast jak wrócisz do domu to oczywiście nikt nie będzie cię kontrolował. Tylko pamiętaj, że po porodzie będziesz się potwornie pocić. Praktycznie będziesz potrzebowała nowego wdzianka na każdą noc. Dlatego w tym okresie u mnie do spania sprawdziły się zwykłe T-shirty.
Iwonady, teoretycznie nie ma przeszkód żeby użyć foczki w zwykłej wannie. Ten wynalazek ma specjalne przyssawki, które utrzymują go na miejscu, ale moim zdaniem na dłuższą metę byłoby to duże obciążenie dla twojego kręgosłupa. Najlepiej kiedy wanienka umieszczona jest na podwyższeniu: specjalnym stojaku, stole, czy choćby nakładana na dużą wannę. My mamy wyprofilowaną wanienkę, mocowaną za pomocą specjalnych beleczek na wannie i jest naprawdę świetna. Od samego początku sama, bez stresów kąpię młodego, który wygodnie leży sobie w profilu. Pod pupkę podkładam mu tylko pieluszkę, żeby się nie ślizgał.

LIPCÓWECZKI / SIERPNIÓWECZKI/WRZEŚNIÓWECZKI 2007

Witam ja na chwilunie
jesli chodzi o wanienke na stojaku to mało przydatny pomysł po umyciu lepiej zostawic dziecko na srodku łózka niz na tym bo to jest mało stabilne a niegdy nie naszykuje sie wsystkie wiem z autopsji, a opoza tym w jakims programie wypowiadał sie połozna że jest to niebezpieczny sprzęt...
...co do kojca to nie jest on do spania do 3 roku zycia to raczej łóżeczko turystyczne na wyjazdy i jak chcesz miec dziecko blisko a łózeczka nie możesz iagle przenosic do kuchni lub salonu
...ja osobiscie stawiałam wanienke na podłodze bo na klęczkach było mi wygodniej myć Olifte a póżniej kładłam ją na łózko...fakt że wanienka szybko poszłam w odstawkę bo jak mała miała niecałe 10 miesięcy zaczeła się kąpać w dużej wannie

LIPCÓWECZKI / SIERPNIÓWECZKI/WRZEŚNIÓWECZKI 2007

Cytat:co czytam opis porodu to placze..,.masakra jakas


strasznie wrażliwa babka z Ciebie,,,

jeśli chodzi o Kasie73 - to kontaktuje się z nią sherry.b ale już dawno i ona się nie odzywała do nas,,, zajęta maluszkiem - to zrozumiałe,,,

Dziewczyny,,, jakie wanienki dla swoich pociec kupowałyście??zwykłe czy w wytłoczeniem, a może dokupiłyście wkład ( gąbkę do wanienki??) i jeszcze jedno,,,, z wanienką robicie siup do wanny dużej czy na stojak??

WRZEŚNIÓWECZKI / PAŹDZIERNICZKI 2008

Dziewczyny jak myślicie taka wanienka dla dziecka na stojaku metalowym jest praktyczna?.Musimy kupić wanienkę,ale nie wiemy jaką,czy samą wanienkę i wstawiać ją do naszej wanny podczas kąpieli noworodka,czy na stojaku i kąpać dziecko w pokoju(bo łazienka za mała,żeby rozstawić tam jeszcze stojak z wanienką).Ale wylewanie za każdym razem i noszenie tej wanny z wodą po kąpieli w celu wylania tej wody chyba musi być problemowe,a tak to z wanienki do naszej wanny wyleje się i już...sama nie wiem?.I nie wiem czy potrzebne są te plastikowe siodełka do wanny dla dziecka???poradźcie coś

Mamusie STYCZEŃ / LUTY 2006

Jesli chodzi o wanienkę, to myslałam nad tym kombajnem, ale znalazłam parę wad:
- nie moge sobie wyobrazić kąpania w tym dziecka przez jedną osobę, nie wiem jak jednocześnie trzymać dziecko wyjęte z wody i zamknąć wannę, żeby polozyć dziecko na przewijaku?
- wodę musiałabym nosic z łazienki, np. we wiadrze i zanosić po kąpaniu (ta komoda nie zmieści się u mnie w łazience nawet na czas kąpania).
Chciałabym kupić taka wanienkę na wannę, ale nie mogę nigdzie takiej znaleźć! Są same stojaki, a ja nie mam na to miejsca. Może widziałyście gdzies taką wanienkę na wannę, najlepiej z przewijakiem?

WRZEŚNIÓWECZKI 2005

ja mam teraz juz wizyty co tydzien!w poniedzialek jade z tesciowa w sobote za tydzien chcialabym jeszcze wpasc na pchli targ urzadzany specjalnie dla dzieci!(z rzeczami dla dzieci).moze cos fajnego i taniego znajde!potrzebuje stojak na wanne!a wy macie juz wszystko?skonczylam moje dwu dniowe prasowanie ciuszkow dla dzidzi!jest ich troche! tylko takie zupelnie na poczatek to jutro dokupie od znajomej,zobaczymy co bedzie miala!trzymajcie sie i w razie czego badzcie silne!

WRZEŚNIÓWECZKI 2005

Mala Mi ja sie toba tak przejmuje , ze chyba sama urodze wczoraj wieczorem tak mnie w podbrzuszu scisnelo, ze myslalam , ze to juz!oczywiscie jak chycilo tak i puscilo!potem w nocy cos mnie szczykalo w okolicach kosci ogonowej ale delikatnie i przestalo!musze sie leciec spakowac , bo to nie ma zartow!pojechalam dzisiaj do cuichlandu dla dzieci, bo myslalam , ze maja moze cos fajnego np:stojak do wanny!pytam pani a ona , ze nie maja , na to jedna z klientek , ze ona ma do sprzedania! dala mi swoj numer telefonu i musimy sie zgadac!niezly zbieg okolicznosci nie?chcialabym tez takie nosidelko na brzuch kupic!zobaczymy!
Mala Mi trzymaj sie kobieto i czekaj na meza , bo bez pomocy ani rusz!

Podstawowa wyprawka

stojak może i fajna sprawa ale sama zobacz- dosłownie na 2-3 miesiace. Dziecko siądzie i koniec . Ja wanienkę na samym początku stawiałam sobie na rozłożonym łózku, obok rozkładałam ręcznik, kosmetyki i ubranka. Jak mała podrosła wanienkę stawiałam w wannę. Teraz też stojaka nie będę kupowała- ale to tylko moje zdanie

Podstawowa wyprawka

Ja też zastanawiam się jaką kupić wanienkę. Czy sprawdzają się te małe specjalnie wyprofilowane gdzie można położyć dziecko?
Jak zdecyduję się na wanienkę to na pewno do tego kupię stojak na wanienkę bo nie wyobrażam sobie schylać się do mojej ogromnej wanny. Tylko, że to jest kolejny wydatek na zaledwie kilka miesięcy.

Podstawowa wyprawka

Ja miałam ubranka prawie do roku kupione, ale głównie w lumpeksach się zaopatrywałam i od znajomych. Teraz mam już do 1,5 roku nawet, bo po starszym synku.

A wanienka lepsza większa, bo mała średnio wystarcza na miesiąc.
Słyszałam że stojaki bywają niestabilne mocno i kasa w błoto wyrzucona. My na początku wanienkę kładliśmy na kanapie w pokoju i tam kąpaliśmy, potem na podłodze. Jak w miarę siedział przerzuciliśmy do wanny..

Pokój dla dziecka

no myśmy nie mieli za wielkiego wyboru, i korzystało sie z tego co było..

Karmienie..
Na poczatku bardzo długo karmiłam Piotrusia na lezaco.. na rozłozonej wersalce, bo tylko taki mebel posiadalismy...

Bardzo długo.. po jakims czasie nauczyłam sie karmienia na siedzaco.. ale . na lezaco jest chyba najfajniej, odpoczywasz, rece nie bolą...

Kąpanko..., mysmy musieli kąpac w pokoju, bo w akademikowej łazience nie było warunków (ale w szkole rodzenia polecali kapanie w łazience), jest cieplej, można nagrzac szybko łazienke puszczając goraca wodę..

najpierw wanienkę ustawialismy na stoliku, po pewnycm czasie na podłodze.. podkładalismy taka folie, bo młody juz zdrowo chlapał sie w wannie, więc folia była nieunikniona..

ale ja polecam normalna wanienke, te stojaki sa czesto malo stabilne

Spanie.. od poczatku spalismy w 1 pokoju...i do tej pory spimy...

no i czesto w nocy Piotruś ląduje u nas w łóżku...

mamy 2 pokoje, jeden sypialnia, a drugi- taki "codzienny", nie ma warunków na urzadzenie pokoiku dziecięcego..., wolałabym nie spac w tym pokoju, w którym jest tv, komputer.. i w którym przebywamy na co dzien..

Dona dnia Czw 19:56, 10 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz

Ksiażki, artykuły, czytadła - 1

Cytat: odkąd pamietam zawsze czytalam, trudno mnie było wyciagnąc z ksiązki , nic sie nie liczyło, czytałam wszędzie nawet w ubikacji i pod kołdra nocą


ha, ciągle tak mam, w ubikacji mam nawet specjalny stojak na książki i gazety czytywałam także w wannie, ale to bardzo niszczący proceder! dla książek.
teraz nie wyobrażam sobie siedzenia w pociągu czy autobusie bez gazety lub książki, to by było nie do zniesienia...

a Poczytaj mi Mamo też pamiętam, nie wiem dlaczego, ale najlepiej końcową okładkę tej serii
chciaż mi podobno czytał i opowiadał najwięcej ojciec, no i oczywiście babcia, tylko nie zawsze lektury właściwe, bo czasami jakieś wojenne, przerywane śpiewami - O mój Rozmarynie, Wróć Jasieńku z tej wojenki już, My Pierwsza Brygada, oraz inne Zakazane Piosenki tego okresu

Ksiażki, artykuły, czytadła - 1

Cytat: ha, ciągle tak mam, w ubikacji mam nawet specjalny stojak na książki i gazety

Cytat: czytywałam także w wannie, ale to bardzo niszczący proceder! dla książek.

odkąd zmieniliśmy wannę na prysznic ta opcja odpada
Od początku: książki to oczywiście seria Poczytaj mi Mamo, bajki Ewy Szelburg-Zarębiny, baśnie braci Grimm i Andersena. Potem wszystkie Anie... po kilka razy, Dzieci z Bullerbyn, Dzieci z Leszczynowej Górki, Tajemniczy ogród, Mała Księżniczka, cała seria Tomka - Szklarskiego, Winetou (to już wpływ mojej starszej siostry ), Muminki i masę innych. Czasopisma, to najpierw Miś, Świerszczyk, potem Płomyczek, Płomyk, Poznaj Swój Kraj, Poznaj Świat, Kontynenty i Przyroda Polska oczywiście. Książki dla dzieci lubię czytać nadal, ale teraz już z innego powodu.
Zajęcia ZPT obok wf-u i biologii - to były moje ulubione (kółko biologiczne na każdym etapie kształcenia). Do tej pory lubię szydełkować, wyszywać, robić na drutach, wyrabiać masę solną itd., tylko czasu jakby mniej Po drzewach nie biegałam, to była domena mojej siostry, ja wyżywałam się w balecie, a potem w sporcie - ale to chyba mało związane z książkami

Złota rybka...

Kiedy Richard odmawia dalszego biczowania, Izzie proponuje mu inna zabawę. Przywiązuje go do stojaka na szczotki i ... zaczyna się ubierać. Richard błaga by mu tego nie robiła i proponuje w zamian wieczór w swojej nowej wannie z biczem wodnym, ale Izzie wychodzi ze schowka bez słowa. Dwa dni później znajduje go Lexie.

Lexie zatrzaskuje się w windzie z Markiem.

POLSKIE TRADYCJE

Witam

Co do pieczonego kabana widzialem jak go przyzadzaja meksykanie.

Mialem okazje byc(pracowac) kiedys akurat w miejscu gdzie mieszkali glownie latynosi no i byl to dzien jakiegos ich swieta.

Pol duzego kabana od rana lezalo na tarasie w metalowej siatce- poltusza byla rozplaszczona przykryta z obu stron metalowa siatka ktora byla ze soba skrecona kawalkami drutow.

Nastepnie rozpalili oknisko i czekali na zar po czym kabana oczywiscie byl juz wysmarowany przyprawami jakimis dziwnymi i marynata , wiec ustawili go jakis dobry metr od ogniska na stojakach a ognisko rozgarneli dokladajac jakis galazek.

W drugim rogu nastepni robili rozno - wykonane z wanny metalowej z wspawanymi widelkami .

Wrzucili do wanny ze 3 worki wegla drzewnego i rozpalili czekajac na zar i temperature a tamci dalej kopcili tego kabana w poblizu ogniska .

No i zrobilo sie tak 5 po poludniu , stoly , muzyka goscie sie schodzili i wtedy tego kabana przeniesli z okolic ogniska (byl jakby juz podwedzony tym dymem z ogniska ) i wrzucili go nad wanne z weglem drzewnym i zaczeli obracac jak na ruszcie .

Niestety nie moglem zostac by sprobowac choc na sam zapach slina mi ciekla .

Pozniej slyszalem od nich ze to ich tradycyjna piknikowa potrawa a mieso jest delikatne o smaku wedzono-grilowym.

No a do tego ich saladki i korona (meksykanskie piwo)

woda a pszczoły

Moje poidło jest tak zbudowane.
Kupiłem arkusz blachy 03mm ocynkowanej zrobiłem z niej wannę dł. 1400mm szer.350mm wys. 300mm.
Wstawiłem tą wannę we wcześniej przygotowany stojak który zrobiłem z bardzo cienkiej (winklówki) kątownik.
I w tak przygotowane poidło leje około 60 litrów wody wkładam w środek wanny dopasowany do całej powierzchni siatkę nierdzewkę. Na całej długości siatki przymocowane są paski styropianu które mają za zadanie utrzymywanie jej na powierzchni wody na to nakładam rozcięty worek jutowy który trzyma cały czas wilgoć i bardzo ładnie się nagrzewa w dni słoneczne.
W tym poidle pszczoły się nie topią tyle ile pobiorą wody to siatka a na niej założony worek jutowy stale utrzymuje się na jej powierzchni.
Uzupełnianie wody w poidle zależy od jej poboru i jest tak że na początku dolewam raz na 3,4 dni a w późniejszym okresie to trzeba co dzień dolewać po około 40 litrów.
Służy mi to poidło już 14lat i jestem z niego zadowolony.
Ma ono i swój minus a mianowicie to że trzeba je całe czyścić co trzy tygodnie.
Ja wystawiam poidło po oblocie, a zwabiam pszczoły aby z niego korzystały w prosty sposób, pierwsza woda jest słodzona a na ramiaku poidła ustawiam cztery ramki z woszczyną w której to znajduje się po wianuszku pokarmu co bardzo przyciąga pszczoły.
Jak raz spróbują to już nie odejdą.

Pozdrawiamserdecznie
StanleyK

4 - stanowiskowy stojak do odsklepiania ręcznego

Ryszardzie masz imponująą pasiekę - coś pięknego- myśle że stacjonarna. Masz czyściutką wybieralnię i standartowy sprzęt, Jednak też odsklepiasz ręcznie i to co masz na wannie tez kiedys miałem i wyrzuciłem - oddałem koledze. z kilku powodów:
1/ Trzeba do tego stosunkowo dużo miejsca
2/ trzeba się pochylać
5/ wanna jest duża i droga.
Moja wybieralnia to 3mx 3,5m tam jest wirówka na 48 plastrów , muszą zmieścić się korpusy z ramkami, jest stojak na zapasowe odsklepione ramki, jest odstojnik i 300l zamrażarka na pyłek . Ja nie mogę tak rozrzutnie gospodarzyć przestrzenią Ponaddto gdyby moje córy stanęły do odskle piania przy tym , to usłyszałbym ojciec odsklepiaj sobie sam. Nawiązując do tej miski jak Rysiek mówi kręgosłup odsklepiających jest w pozycji pionowej i nawet po kilku godzinach pracy nie boli - prędzej nogi. Ten prosty - może prymitywny stojak rozwiązał mi problem przestrzeni i szybkość odsklepiania. dlatego go zamieściłem, a po meilach sądzę że zrobiłem dobrze. Zwykle jeden trnsport miodu z pasieki to u mnie 300 - 600 kg miodu w 400 - 500 ramkach , czas wybierania tego od poczatku odsklepiania do wypicia kawy po tej pracy to półtorej godziny. Zważając na tak małą powierzchnię to mnie zadawala- biorąc pod uwagę że równocześnie porusza sie po niej 6 osób.Takie na razie mam warunki i taki sprzet jest potrzebny. O tych problemach z kręgosłupem pisza w meilach. Sprzęt łysonia jest generalnie dobry ale nie to.

Wspólna kąpiel

Cytat:i seks i wszytsko, a tak to ciniutko, jak wanna 1-osobowa tylko, ale nie ma co narzekac:)


Nawet jak większa niż 1-osobowa,to niezbyt wygodnie. Nie ma jak pod prysznicem na stojaka od tyłu. A na upartego można też i tak w wannie-facetka opiera się rękoma o krawędź, wypina tyłeczek, nóżki szeroko i dogodny dostęp od tyłu (trza tylko uważać żeby się nie pośliznąć).

higiena czyli ile mydła zużywasz rocznie?

U nas podział jest taki ze mąż lubi i woli prysznic (bierze dwa razy dziennie) a ja tylko i wyłącznie kąpiel w pianie, tak dlużej trwa, tak zużywam więcej wody ale wieczorkiem to cała przyjemność, nawet jak rano się chcę umyc na szybko to nie wchodzę do kabiny prysznicowej tylko namydlam się i spłukuję w wannie na raz dwa
Jakos tak mi się utarło. Kosmetyki każdy z nas ma swoje, męża stoją pod prysznicem, moje przy wannie Ręce po wyjściu z toalety (mamy osobno) idę myc od razu do łazienki. Jak pomyslę ze mialabym nie umyć i np. małego złapać czy cos mu podać to
W toaletach publicznych też wręcz na stojaka

wyprawka dla niemowlaka

a ja znowu nie wyobrazam sobie jeszcze kapania niuni w duzej wannie!mamy wanienke ze stojakiem i jest super!mezowski trzyma i myje glowe a ja lece reszte , potem pluskanie i zabawa z kaczucha!u nas wanna jest z kazdej strony za stawiona i poczekam az niunia bedzie mocno siedziala!
a co do przewijaka to sie ciesze ze nie kupilam bo bym zalowala!

magazyn broni a ubikacja!

Może załóż kraty w oknach WC, stojaki na broń postaw pomiędzy sedesami, a na umywalkch np. depozyta amunicji, w wannie możesz znaleźć miejsc np. na OP1 i maski, magazynki, bagnety itp. W dotychczasowym bagazynie broni ściągnij kraty i napisz zapotrzebowanie do WAK o nowe sedesy, umywalki itp.
:mrgreen:
A swoją drogą to takie numery mogą być tylko w armii.

Wieczorna kąpiel

Cytat:Mamy łazienkę bezwannową, czyli z prysznicem, więc na razie pomysłu na kąpiel w łazience brak. A obecnie zadawalamy się kąpielą w wanience dziecięcej (na stojaku), w pokoju juniorowym; jednak mimo, że wanienka jest największa, to synek powoli z niej wyrasta. I tu pojawia się problem..


my też póki co mamy bezwannową łazienkę.za to brodzik prysznicowy jest głęboki i nie mając wyboru(cały pokój,cała mama,cały tata w wodzie ) się wzięliśmy i przenieśliśmy rytuał wodny do łazienki!kąpiel jest witana okrzykami i piskami radości i tak jest aż do mycia główki-oj tego to nie lubimy ale pływająca kaczka dziwaczka potrafi zdziałać cuda w odwracaniu dzieciowej uwagi po pluskaniu rytuał nawilżania,czesania i ubierania.po tym łóżeczko,ukochany kocyk,buzi w czółko i night night z kąpielą stratujemy ok 20.posiłki są po kolei:18 cyc,19:30 kaszka i później to już 22-23 cyc na śpiocha.pobudka następna zazwyczaj ok.4-5 i też cyc na śpiocha.u nas świadomie od samego początku rozdzielałam rytuał zasypiania od jedzenia.nie chciałam,żeby Lilce te dwie rzeczy wydawały się synonimami a tak poza tym to nie mogę się już doczekać harców w prawdziwej wannie-trenujemy u dziadków i jest przefajna zabawa

* poprawiłam cytat kassandra

ustawa a dotacja

Witam
jak kupic wyposażenie sal chorych, kiedy będzie to zakup finansowany z dotacji9dotacja ma byc wykorzystana z zastowwaniem ustawy pzp), na łożka, szafki na ubrania, kartoteczne, kozetki, wanno lozko, materace, posciel, stojaki na kroplówke, lampa bakteriobójcza, fotel do pobran, krzesła, stoły, stoły zabiegowe, szafki, reduktory tlenu, nebulizatory,wózki sprzatacza, szafki na leki, stoliki przylozkowe,lozka , chodziki, wozki inwalidzkie,drabinki
jak zrobic z tym dobrze?przetrag na czesci?bo lacznie przekroczy to 14 000E czy czesc w przeatrgu a czesc poza ustawa? jak to wszytsko opisac?

jak to zrobic zeby bylo dobrze?

Łazienka bez gniazdek.

Witam!
-Stwierdzenie typu:
"Uważam, że to co Kolega napisał jest totalną bzdurą."
-Swiadczy jedynie o braku wyobrażenia sobie innego schematu postępowania, niż własny (-np. ja nie używam golarek elektrycznych).
-Mówiąc łazienki, miałem na myśli pomieszczenia wyposażone w wannę lub/ i w brodzik z natryskiem (lub sam natrysk do kąpieli "na stojaka").
-Moim zdaniem, w takich pomieszczeniach nie musimy montować gniazdek 230V by nie kusić losu i nasuwać głupich pomysłów podczas kąpieli (czy bezpośrednio po niej).
P.S.
-Ciąg dalszy prawdopodobnie nastąpi.
-Wypowiedź Kolegi Jacka (opornik) nic nowego do tego tematu nie wnosi, a wydaje mi się, że takie stwierdzenia [...] nie pozwoli wyjaśnić tej ciekawej teorii (czy autentycznych przykładów) o bezgniazdkowych łazienkach.

Łazienka bez gniazdek.

Witam Kolegę Edwarda (EDI) i wszystkich Kolegów na FORUM.
Cytat:Swiadczy jedynie o braku wyobrażenia sobie innego schematu postępowania, niż własny (-np. ja nie używam golarek elektrycznych).

Kolego Edwardzie, ja od ponad 30 lat używał zwykłej maszynki z żyletką i pędzla z kremem.
Cytat:Mówiąc łazienki, miałem na myśli pomieszczenia wyposażone w wannę lub/ i w brodzik z natryskiem (lub sam natrysk do kąpieli "na stojaka").

Kolejny unik. Łazienka to nie pomieszczenie natryskowe. Jak mam ok. 50 lat i zwiedziłem setki łazienek, to nigdy nie widziałem oddzielnego pomieszczenia z wanną. A pomieszczenie ' natrysk do kąpieli "na stojaka" ' spotkałem tylko w willi dla turystów w Ustroniu i Chorwacji. Ale z każdych tych pomieszczeń było przejście do łazienki.
Ps.
Zgadzam się a Kolegą Jackiem, że ten cały wątek nie ma sensu.

Przyjezdni było: (PRZEPROWADZIC SI E CZY NIE) - DŁUGIE !!


Cytat:Z wymienionych przez Ciebie przybytków chadzam do kina i próbuję do
teatru. Próbuję (czasem z powodzeniem), bo seanse zaczynają się późno
i w związku z tym kończą jeszcze później, że muszę skalkulować czy
opłaca się narażać zdrowie lub życie wracając późno ulicami stolicy
dla sztuki.



Trzeba sobie zamawiać taksowkę....tak dla wygody i komfortu psychicznego,

Cytat: I to wciąż jeszcze nie wszystko - na ulicach pełno stojaków
na rowery z mnóstwem rowerów przypiętych cienkimi linkami i nikt się
przy nich nie czai z wielkimi nożycami (w Warszawie, gdy jedziemy na
zakupy, to rower zostawiamy przypięty do stojaka kłódką i linką,
zabieramy ze sobą siodełka i liczniki).



Niestety!..W Polsce bieda , wiele żuli pozałatwiało sobie na lewo renty, żeby
nie pracować i mieć na wódkę i nawet im na to nie starcza, więc łaszczą się na
wszystko co cudze...Gdyby "nasz" rząd nie doprowadził do takiej paranoi, biedy,
gdyby był przymus pracy ( tak jak kiedyś)  to i u nas by tego nie było...Żeby
ukraść mój rower złodziej  otworzył jedne drzwi na korytarzu potem wyłamał łomem
nową kratę  i odciął linkę od kaloryfera...Widzisz, jak się musial napracować,
żeby ukraść głupi rower?

Cytat:To wszystko widziałam zaledwie tydzień temu i nadal zżera mnie zadrość
i dlatego również oceniam Warszawę tak nisko.



Nie oceniaj Warszawy tak nisko!...Oceniaj  nisko nasz pomroczny rząd, który do
tego doprowadził sam się bogacąc!...Boże spuść bombę na nich!
W moim bloku i na moim osiedlu a zarazem pod sklepem spożywczym jest teraz o
jednego starego pijaczka i bandziora mniej....Moczył się przez pięć dni w wannie
i ja nawet nie czułam trupa...Ten typ mieszkał  "pode mną"...brrrr

Kaja

Przecudowne wrzesniowe maluszki i ich przeszczesliwe mamuski

opisywałam dWam dzis chyba ze trzy razy i za kazdym razem zzerało posty

Redmicek jesli masz jakiekolwiek obawy ziwazane w podawaniem glutenu, to poczekaj do 9 miesiaca, wowczas, ryzyko yystąpienia jakichkolwiek objawów alergii jeszce bardziej spada. Chozią co ma być ot będzie niezalenie od tego czy podas zteraz czy pozniej. Jak mały dostanie gluten w 9 miesiacu to tez tak naprawde niczego nie straci. Jesli mas zbyć spokojniejsza to sie wstrzymaj.

jesli teraz podasz gluten i byłby nietolerowany, to jedynym tego objawem będzie tzwa :kwaśna" kupka, ale nie w smaku tylko chodzi o odczyn ph, a objawia sie to tym, ze błyskawicznie doparza dupinkę dzieciątka, tego nie da sie nieauwazyć. Wowczas nalezy sie wstryzmać z gluten nawet chyba do roku czasu. Nietolerancja gluta moze byc i najczescije jest przejsciowa.

ja mojemu podaje, w postaci kaszki mannej do zupki, biszkoptów, kilka razy kaszka mleczno - pszenna, gluten w zupkach ( dzis np., zupka z kluseczkami0, do gryzienia skórka od chleba, gruby brzeg od pizzy

stojak do wanny juz olej

Anula antybiotyk pomaga, czujesz sie chociaż nieoc lepiej, a jak z mleczkiem, sciagasz?nie spadła laktacja? Jak dzieczynki reaguja na brak cycusia do pomemlania?

Gosia no zdjecie Karolka super, te ząbalki, ektra, a poza tym na tym zdjęciu jaki do Ciebie podobny!

Emilka no nie wiem, rzeczywiscie Milenka powinna sie bardziej garnąc do siadania, moze przy najblizszej okazji zapytaj lekarza o to. NO i zdjecia bomba, Milio jaka Klusia, a i Dawio nieco zmęzniał A zdjęcia robiłas w Rewie? A teściową olej jakąs kawke trzeba bedzie spić
Judyta no oby Dominik sie nie rozchorował i Kajtus razem z nim
ANia Niunia z tym dzwiganiem sie samodzielnym do siadania, to nawet i po 8 miesiacy dopiero jest mozliwe. Widziałam fotki na bobasach, super laseczka a NIki
Maniolek no Wojtuś to i tak wcina za trzech, wiec juz moze na mleczko nie ma miejsca

Potrzebuje pomocy przy wyborze+kilka pytan ogolnych

@Dla zainteresowanych

Tak oto wyglada przydomowe strzelanie tetraplegika tetraplegia to porazenie czterokonczynowe

Oto stojak


Przymiarka


I pozycja wjakiej strzelam, nieprawidlowa ale moja


Wystrzelilem z 20 srutow, moze 15 moze 25 przyznam sie nieliczylem podobnie jak odleglosci ale byla niewielka.

Celami byly:
-Beczka 200L metalowa
-Beczka 50L plastikowa
-"wanienka" duza niewiem ile litrow 75L moze 120L metalowa

Beczka 50L stala na 200L, wanna byla na ziemi ok 3m od beczek w prawo.
I trafialem czasem w plastik chcialem a brzdekal metal ale niewazne jest oki :D niepelnostrawny tez moze

Niemam zdjec celow i odleglosci ale to "tam" stoji wiec jutro powinny byc.

Wszelkie sugestje na temat "stojaka" mile widziane pytania jakby co tez

i dzieki wszystkim za wsparcie cierpliwosc szczegolnie dla @jarusa220

The Sims 2: Kitchen And Bath / Kuchnia i łazienka (2008)

[b][color=green][size=18]The Sims 2 Kitchen And Bath-FLT[/size][/color][/b]

[img]http://www.irfree.com/wp-content/uploads/2008/04/kshs73k.thumbnail.png[/img]

[img]http://images28.fotosik.pl/175/d924cc7539c33e26.png[/img]
[code]Release Date: 04/14/2008
Game Type: Sim
Image Format: BIN/CUE
Protection: Securom
System Requirements:
- 1.0 GHz Pentium,
- 1gb ram,
- 32mb graphic card[/code]

The Sims 2: Kitchen & Bath Interior Design Stuff to kolejny zestaw akcesoriów do gry The Sims 2. W odróżnieniu od poprzednich dodatków do popularnego symulatora ludzkiego życia tytuł ten pozwala wyposażyć w nowe przedmioty dwa pomieszczenia domowe o typowo użytkowym charakterze – kuchnię i łazienkę.

Pierwsze z miejsc można upiększyć dzięki premierowym tapetom ściennym, granitowym blatom, szafkom z drewna czy też półkom na słoiki i pojemniki do przypraw. Nie bez znaczenia pozostają też urządzenie gospodarstwa domowego, wśród których pojawił się m.in. toster, mikrofalówka, staromodna kuchenka oraz piecyk z kutego żelaza.

Łazienkę natomiast wzbogacić można o nastrojowe lampy, szklane kabiny prysznicowe, luksusowe kafelki i umywalki oraz tradycyjne wanny o wymyślnych kształtach. W celu uzyskania ciekawszego efektu istnieje również opcja zakupu stojaków na ręczniki, segmentowych luster, a nawet obrazów, nadających pomieszczeniu romantyczny lub nowoczesny klimat.

Zalety zmian w kuchni i łazience może odczuć bezpośrednio także sam Sim. Do dyspozycji prowadzonego przez nas bohatera oddano bowiem szereg nowych ubrań (wśród nich damskie i męskie szlafroki, specjalnie zaprojektowane fartuchy oraz kaszmirowe swetry) i innych przedmiotów ułatwiających dbanie o zdrowy wygląd – kosmetyków, maseczek itp. Osoby chcące przetestować cały zakres możliwości oferowanych przez The Sims 2: Kuchnia i łazienka – wystrój wnętrz muszą wiedzieć, że opisywany dodatek wymaga do poprawnego działania podstawowej wersji gry The Sims 2.

[img]http://images23.fotosik.pl/92/d8cf4e932efdad5b.png[/img]

Osiemnastka Majusiek 2005

my juz po lekarzu okazało się że oprócz kataru mojemu dziecku nic nie dolega a kaszel od gęstego kataru
mamy brać wit c, syrop prawoślazowy i atecorin do noska
hihi tyle to ja jej daje nawet więcej
wybębniłam 3 dni zwolnienia to mam czas do środy by ogarnąć

Lumcia
Chcemy zobaczyć brunetkę

Emilko
Jeśli jej sie nie pogorszy to mogę nawet w poniedziale przyjechać tylko aby nie było mocnego wiatru by sobie spacerek urządzić

MArta
Myślę że wystarczy sadzać co 30 minut tak aby się przyzwyczaila do nocnika i jeśli ma chęć zejśc po 20sekundach to ok tak my robiliśmy przy pierwszej próbie robienie do nocnika
po pierwsze to zdejmuj pieluchę i zobacz czy takie sikanie po nogach jej przeszkadza czy nie bo jeśli nie to odpuśc jeszcze z miesiąc
za pierwszym razem mordowałam się 3 dni mała lała rowno po nogach a siku to raptem raz zrobiła chyba przez przypadek

za drugim razem jak zabralam pieluchę to jak się zsikała to przyleciała przestraszona i zaczeła chodzić sztywno jak robot czyli jej przeszkadzało więc pokazał kibelek i mówie że tu siku robimy
nastepne siku równiez było w rajtki ale przed zrobieniem trzecigo zaczęla latac jak oparzona i popłakiwac bo nie chciała sikać po majtach
a że nasza Juli nie chciała usiąść na nocnik płakała strasznie więc robiła na stojaka do wanny
za czwartym już zawołała siiiiiiii i sio do wanny
potem pytałam czy chce siku al jak mowiła nie to jesli siku nie było godzinę to bralam ja do wanny i puszczałam ciepła wode na nożki
na trzeci dzień wystarczyło tylko wsadzic ja do wanny i sikała ale na ogół sama wolała
na czwarty wstawiłam nocikn od wanny i bez płaczu zaczęla sikać
na piąty dzień wystawiłam nocnik z wanny
i to tyle sorki za elaborat

[ Dodano: Pią 30 Mar, 2007 20:11 ]

Dowcipy

Państwo Kowalscy, mimo wielu starań nie mogli mieć dzieci… zdecydowali się na ojca zastępczego. W dniu, w którym miał przyjechać do ich domu, pan Kowalski powiedział do żony:
- Kochanie wychodzę, on tu zaraz powinien być, a Ty pewnie lepiej będziesz się czuła gdy mnie tu w tym czasie nie będzie…
Niedługo potem zadzwonił dzwonek u drzwi,
- Dzień dobry pani, przyjechałem żeby…
- Och, nie musi pan nic wyjaśniać, czekam na pana – przerwała mu pani Kowalska
- Naprawdę ? – zdziwił się mężczyzna – moją specjalnością są dzieci…
- Właśnie o tym myśleliśmy z mężem, proszę wejść i usiąść.
Po chwili kobieta pyta:
- To gdzie zaczniemy ??
- Proszę zostawić wszystko mnie – odparł – zazwyczaj zaczynam w wannie, później dwie pozycje na kanapie, następnie na podłodze w pokoju, czasem w ogrodzie…
- Wanna, podłoga, ogród… nic dziwnego, że nam z mężem się nigdy nie udało …
- Cóż, proszę pani, nikt z nas nie może zagwarantować dobrego efektu za każdym razem, ale zawsze próbuję kilku różnych pozycji, pod różnymi kątami… Zapewniam, że będzie pani zadowolona…
- Ale to dość dużo…- westchnęła pani Kowalska
- Szanowna pani, w mojej pracy nie można się spieszyć, może i chciałbym czasem wpaść na 5 minut i zrobić wszystko, ale wtedy na pewno byłaby pani zawiedziona…
- Nie musi mi pan tego mówić…
Mężczyzna otworzył torbę i wyjął z niej album ze zdjęciami dzieci:
- To wszystko moje dzieła – o, to na przykład było zrobione na dachu londyńskiego autobusu
- O Boże – pani Kowalska zakryła twarz chusteczką
- A te bliźniaczki, były ciężką robotą… z ich matką pracowało się fatalnie… była strasznie trudną klientką…. Żeby coś z tego wyszło musiałem zabrać ją do parku, ludzie się wokół nas gromadzili, musiałem pięć razy wszystko powtarzać…
- Pięć razy ?? – Spytała pani Kowalska ze zdumieniem…
- Tak… i trwało to ponad trzy godziny, ta kobieta cały czas krzyczała, nie mogłem się skupić… w końcu zaczęło się robić ciemno, i musiałem się spieszyć, a gdy wiewiórki zaczęły się gryźć mój sprzęt, po prostu się spakowałem…
- Mówi pan, że wiewiórki…. hmmm… gryzły pana…hmmm…. sprzęt ??
- Dokładnie… to co, jeśli jest pani gotowa, to rozłożę stojak i możemy zabierać się do roboty…
- Stojak ??!!!???
- Tak, zawsze muszę używać stojaka, bo sprzęt jest za duży i za ciężki żeby go długo trzymać…
Pani Kowalska już nie słyszała, bo padła zemdlona… a zdziwiony fotograf dziecięcy, który przypadkowo zadzwonił do jej drzwi nie wiedział czemu…

Statyw gitarowy do 50 zł.

a po wyciągnięciu z wanny powinno się go kłaść na stojaku renomowanej firmy... (np. Hohner)

Jesienne pogawędki rodziców 3-5latków.

Wczoraj wysmarowałam długachnego posta, napociłam się, namęczyłam i oczywiście trafił go szlag

agula trzymam kciukasy za powodzenie spotkania! Nie może się nie udać!

eliszeba bardzo mi sie podoba Twoja nowa fryzura, może i ja strzelę sobie podobną?

iwcia na taka wagę mocno pracuja dziadki Za to Martynka nie idzie w ślady siostry, bo na wczorajszym ważeniu miała niecałe 9 kg... A to już 14 miesiąc. Anula od czasu do czasu powie ładnie"r", za to ciągle nie mówi "k", tylko "t"

plustka witaj!

@ngel ja w takim razie również mocno czekam na wieści kiedy zjeżdżasz do Polski, bo tym razem pakuję inwentarz do samochodu i przyjeżdżam gdzie ustalicie. Ewentualnie zapraszam do siebie

Ann ja mam swój zestaw leków w razie kataru lub przeziębienia ( przede wszystkim Eurespal) i równiez nie bywam tak często w przychodni jak kiedyś. Wręcz przy okazji wizyty prosze o wypisanie kolejnej buteleczki. W razie gdyby cos się wydarzyło. gdyby sie pogorszyło, zaraz lekarz, ale jak na razie nie było potrzeby

Wczoraj szczepienie było Martynki, nawet nie płakała... Waga poniżej 25 centyla i niestety nadal są szmery. Łudziłam się, że może jednak coś się zmieni, a tu dalej stres. Za to młoda nadrabia rozwojowo - jest jakies trzy miesiące do przodu. Wymawia sporo słów, kleci pierwsze zdanie: "Daj to!", a jej ulubioną zabawą jest samodzielne bujanie sie na koniku na stojaka, lub stojac na jednej nodze. Wariant z trzymaniem sie jedną rączką tez przerabiała I włazie gdzie popadnie - ostatnio do wanny wlazła.
Anula zaliczyła w miarę udany start w przedszkolu, trochę popłakiwała w nocy przed i pierwszego dnia po przedszkolu była trudna w obsłudze, ale od następnego dnia jest juz super. W dodatku przestała moczyć majciochy. Latem coś sie jej przestawiło i trochę popuszczała, ciagle zmienialiśmy jej bieliznę. A tu przedszkole rozwiązało problem. Myślę, że w miare bezstresowo dla niej, bo bylo by po małej widać. Pierwszego dnia tata prowadzi Anię do przedszkola i pyta:
- Aniu, czego nie wolno robić w przedszkolu? (oczekiwał, że powie, że nie wolno siurać w majty), a młoda:
- Nie wolno bić się z Sebastianem

Ania biła się z nim przed wakacjami. On ją podrapał, ona go ugryzła i tak sobie umilali czas Po wakacjach pełna zgoda i współpraca.

PAŹDZIERNICZKI / LISTOPADÓWKI / GRUDNIÓWECZKI 2007

Alex...choinka jest ....szkoda że nie w salonie....martwie się a Tola w niepewności trzyma...

sprawdze dzisiaj co z moja szyjką...jak dostanę...a na stojaka nie próbowałam- zazwyczaj w wannie-leżąc na jednym boku...

LIPCÓWECZKI / SIERPNIÓWECZKI/WRZEŚNIÓWECZKI 2007

Elwira wanienkę mam zwykłą, wkładu nie kupowałam (czytałam, ze gabki nigdy nie wysuszy się do końca i wtedy zbierają si8ę na niej różne paskudztwa), na dno kładę pieluszkę tetrową... kąpiemy na podłodze, nie mamy wanny duzej, ani stojaka

Poszukuje rady. Opieka nad dzieckiem Paraplegik

Znajomej mąż porusza się na wózku.
Stopień sprawności? Jest paraplegikiem, ma całkowicie sprawne ręce, porusza się na sportowym wózku, pracuje, prowadzi samochód, świetnie gotuje...
po schodach już się nie wciąga

Wiem też, że trzeba będzie dziecię bardzo zabezpieczyć ale i wytresować pod katem nie chwytania wszystkiego w łapki - większość sprzętów, apteczkę czy narzędzia musimy trzymać siłą rzeczy nisko...
Czego nie wiem...o to za to temat rzeka. Na początek:
1. Jak mógłby chodzić z dzieciakiem na spacery czy chociażby po mieszkaniu? Myślałam o nosidełku czy chuście typu lulu ale co ze spastyką? Mąż nie ma jej zbyt silnej ale jak go małe piętki zaczną kopać po brzuchu to może nie zdążyć z wyciągnięciem dzieciaka z takiego nosidełka...chyba. Wolałabym sie o tym nie przekonywać. A co z koniecznością przewozu dziecka na jakiejkolwiek trasie - choćby do samochodu - jeśli mnie nie będzie w pobliżu... Wsadza malucha do fotelika, kładzie na kolana (jak torbę) i jedzie?
2. Kąpanie. Bardzo bym chciała, żeby mąż w nim chociaż uczestniczył. Jeśli kupię typowy stojak - będzie za wysoko. Może lepiej stojak na wannę? Jakieś doświadczenia?
3. Znalazłam stronę http://www.disabledparents.net/adaptive.html na której są linki do zdjęć i opisów różnych "wynalazków" dla niepełnosprawnych rodziców. Ale część jest chyba troszkę dziwna. Czy łóżeczko z opuszczanym bokiem nie wystarczy? No właśnie nie wiem... A może sa jakieś inne rozsądne rozwiązania pomocne osobie niepełnosprawnej w opiece nad dzieckiem?
Bardzo potrzebuję opinii osób, które miały przyjemność obsługiwać na wózku niemowlaka.
Proszę o radę

Oczekiwanie II

Moje plany nie poszły po mojej mysli.
Zamiast trzech dni, zajmuje się urzadzeniem mieszkania już osmy dzien.
Wszystko przez tych kretynow, którzy musieli ściągnąć pewne sprzęty.
Mieszkanie powoli nabieralo pelnych kształtów. Zaprogramowałam rozpoznawanie glosu, linii papilarnych i rogowki. Wpisałam kod zabezpieczający. Mialam nadzieje ze Jake zapamięta kombinacje 41 cyfr. W koncu wyposażenie warte jest 50 milionow.
Włączyłam automatyczne programowanie stucalowej plazmy na scianie i sprawdziłam moc głośników kina domowego.
Podłączyłam dvd, video i nagrywarke. W kat wepchnęłam gre dla Jake’a.
Rozejrzałam się po jasnym mieskzaniu. Nowe sprzęty kuchenne ze stali nierdzewnej błyszczały nowością. Z dużej lodowki włączyłam autouzupelnianie produktow, produkcje lodu i radio. Włączyłam system alarmowy i przeciwpożarowy. Dotkenalm z czułością marmurowych blatow w kuchni i shakera przy zlewozmywaku. Noga zamknęłam piekarnik i zmywarke, Dotknęłam blatu do gotowania.
-Zaslon zalosny-powiedzialam na glos. Zaslony w salonie zasłoniły się automatycznie- wlacz światło-dodalam. Światło w salonie zapłonęło zywo. Dumna z siebie uśmiechnęłam się i wwampirzym tempie układałam nasze ulubione plyty Cd i dvd na stojakach.
-Wlacz stereo-powiedzialam rozochocona. Wieza włączyła się samoczynnie włączając jedna z siedmiu plyt. Z głośników popłynęły delikatne dzwieki… już mialam isc pościelić lozko w pokoju Jake’a, a potem sprawdzic czy bezprzewodowa siec dziala na obu pecetach i dwoch laptopach.
Zadzwonila moja Komorka. Znowu.
Podniosłam telefon. 79 nieodebranych polaczen z dzisiaj. Wszystkie od Jake’a
-Hm…lepszy wynik niż wczoraj-mruknelam- do tej pory nie schodzil poniżej setki.
Właściwie nie mam co się dziwic…mialo być 3 dni, a od 5 nie odbierałam i nie oddzwaniałam. Nie miał kluczy, ani numeru do domu. Odsłuchałam wiadomość na sekretarce od cioci Alice. W koncu potrzebowałam rady. Kazala bezwlocznie kupic jacuzzi i wanny z hydromasażem do pozostałych lazienek. Oczywiście duzy wygodny prysznic szklany nie mogl zostac pominiety. Szczesliwa ze w koncu skończyłam usiadlam na miękkim dywanie rozglądając się po wielkim salonie. Spojrzałam na schody prowadzace na pietro.
-Chyba się ucieszy jak się dowie o samochodzie i motocyklu…i koncie w banku-dodalam i położyłam drugie klucze na blacie - pora się odezwac-usmiechnelam się i wybrałam numer Jake’a

(Rose)
Uśmiechnęłam się biorac galaretke i pogładziłam się po lekko zaokrąglonym brzuszku.
-No bo to twoja wina-powiedzialam całując go lekko- a to dopiero początek kochanie- ale nie zaluje. Dla ciebie warto się meczyc

Willa niedaleko baru

Po obu stronach 2,5 metrowych wrót leża kamienne lwy, które co kilka godzin zieją ogniem, a z dachu patrzą na was 4 gargulce. Mimo tego dziwnego wejścia wnętrze spokojne, nie gotyckie, nie kojarzące się z żadną subkulturą metalową.

Na końcu korytarza wielki salon. Na jednej ścianie winter garden, na drugiej tv plazmowy 42 cale. Po obu jego bokach spore kolumny. Na trzeciej ścianie duża kolekcja filmów DVD. Po środku kanapa. Przy oknie stolik z fotelami (wszystko skóra). Oświetlenie zrobione z dziesiątek małych lampek halogenowych. Obok telewizora wyryty w ścianie półokrąg z kuchni.

Kuchnia. Na wprost dziury w ścianie barek z różnymi rodzajami mocnych alkoholi. Niżej drewniany stojak na wina i przezroczysta lodówka z piwem. Do tego sporych rozmiarów lodówa na jedzenie i napoje nie procentowe. Kuchenka elektryczna. Szafki wbudowane w ściany, niemalże niewidoczne.

Łazienka. Prawie tej samej wielkości co salon. Po lewej stronie wielka wanna z jacuzzi, po prawej kabina prysznicowa z biczami wodnymi (to nie to samo co sado-maso :-P ) na wprost umywalka i dobrze wyposażona szafka z kosmetykami. Wszystko w spokojnych zielono-niebieskich pastelowych kolorach.

Mój pokój. 5 komputerów połączonych w sieć, ogrodzone od siebie. Wszystkie ściany oklejone plakatami. Brak okna. W rogu lodówka na piwo i barek z szybkimi przekąskami. Delikatne światło z niewielu lampek halogenowych.

Play room. Na środku pełnowymiarowy stół bilardowy, przy ścianach automaty arcadowe. Oświetlenie barowe + barek.

Garaż. Nie do trzymania samochodu. Stoi w nim perkusja, 4 gitary elektryczne i 2 bassowe na stojakach, kilka mikrofonów rozmieszczonych w całym pomieszczeniu, które jest wyciszone. Za szybką konsola studyjna.

Na zewnątrz pod wiatą moja duma i radość: Harley Davidson, Pontiac Firebird i Cadillac deVille. Na środku ogrodu spory basen z jacuzzi i podgrzewaną wodą. Na boku miejsce dostosowane do grillowania.

Chyba wszystko ;]

Dom marzeń by archie

Zaprezentuję dom marzeń (dla porzeraczy musguf).

Gdy się przekroczy wysadzane złotem progi domu, może ujżeć po lewej stojak na parasole i inne bajery. Buty zostawia się w pomieszczeniu zwanym "buciarnią". Aby dojść do buciarni, idziesz korytarzem w lewo, następne 200 metrów jedziesz go-kartem, aby wysiąść przy łazience. Buciarnia jest na prawo od łazienki.

Gdy zechce ci się załatwić potrzeby fizjologiczne nie masz innego wyjścia niż wejście do LŚNIĄCEJ OD ZŁOTA, PRZYPYCHU I BLASKU ubikacji. Tam czeka na ciebie kibel, 666' telewizor plazmowy firmy Pannasłonik ®, wanna-basen, do tego budka z hot-dogami i małpa zwisająca z sufitu (nie wiem skąd się tam wzięla, ale fajnie wygląda i brzmi).

Gdy juz zażyjesz komfortu i niesamowitej przyjemności skorzystania z mojej toalety, powinieneś pójść w stronę salonu. Zawiezie cię tam Słoń Trąbalski (tak się nazywa kierowca taksówki). W salonie wykładzina jest z jedwabiu, a fotele są wysadzane brylantami i obszyte złotem. Na suficie, w centralnej części pokoju i na wschodniej ścianie znajdują się 666' telewizory plazmowe firmy Pannasłonik ®, po ścianach łażą spider-many (specjalnie chodowane) oraz tancerki na kijach pogo. Ponadto, obok salonu jest specjalne pomieszczenie w którym są chowane wszystkie dzieci neostrady i brzydcy administrtorzy (nie myślę tu o Prezydencie Herbacianej Republiki :P).

Ostatnim etapem wycieczki mogłaby być kuchnia. Mogłaby, ponieważ nasz ostatni przewodnik zaginął w otchłani. Dla porównania, moja kuchnia przypomina kopalnię w Morii, tylko mocno podrasowaną.

Tutaj się kończy wycieczka po moim domu. Nad progiem wisi halabarda, żeby cię zniszczyć. Żegnaj.

CIACH!

Dom marzeń by archie

"po lewej stojak na parasole i inne bajery." fajne :-D i złota ubikacja - marzenie a w wannie tekturowa Gina Wild ;");-)

The Sims 2: Kitchen And Bath / Kuchnia i łazienka (2008) PL



The Sims 2: Kitchen & Bath Interior Design Stuff to kolejny zestaw akcesoriów do gry The Sims 2. W odróżnieniu od poprzednich dodatków do popularnego symulatora ludzkiego życia tytuł ten pozwala wyposażyć w nowe przedmioty dwa pomieszczenia domowe o typowo użytkowym charakterze – kuchnię i łazienkę.

Pierwsze z miejsc można upiększyć dzięki premierowym tapetom ściennym, granitowym blatom, szafkom z drewna czy też półkom na słoiki i pojemniki do przypraw. Nie bez znaczenia pozostają też urządzenie gospodarstwa domowego, wśród których pojawił się m.in. toster, mikrofalówka, staromodna kuchenka oraz piecyk z kutego żelaza.

Łazienkę natomiast wzbogacić można o nastrojowe lampy, szklane kabiny prysznicowe, luksusowe kafelki i umywalki oraz tradycyjne wanny o wymyślnych kształtach. W celu uzyskania ciekawszego efektu istnieje również opcja zakupu stojaków na ręczniki, segmentowych luster, a nawet obrazów, nadających pomieszczeniu romantyczny lub nowoczesny klimat.

Zalety zmian w kuchni i łazience może odczuć bezpośrednio także sam Sim. Do dyspozycji prowadzonego przez nas bohatera oddano bowiem szereg nowych ubrań (wśród nich damskie i męskie szlafroki, specjalnie zaprojektowane fartuchy oraz kaszmirowe swetry) i innych przedmiotów ułatwiających dbanie o zdrowy wygląd – kosmetyków, maseczek itp. Osoby chcące przetestować cały zakres możliwości oferowanych przez The Sims 2: Kuchnia i łazienka – wystrój wnętrz muszą wiedzieć, że opisywany dodatek wymaga do poprawnego działania podstawowej wersji gry The Sims 2.
Aby móc zobaczyć treść musisz się zalogować. Nie masz konta? Zarejestruj się już teraz!

The Sims 2 Kitchen And Bath (2008)


The Sims 2: Kitchen & Bath Interior Design Stuff to kolejny zestaw akcesoriów do gry The Sims 2. W odró?nieniu od poprzednich dodatków do popularnego symulatora ludzkiego ?ycia tytu? ten pozwala wyposa?y? w nowe przedmioty dwa pomieszczenia domowe o typowo u?ytkowym charakterze – kuchni? i ?azienk?.

Pierwsze z miejsc mo?na upi?kszy? dzi?ki premierowym tapetom ?ciennym, granitowym blatom, szafkom z drewna czy te? pó?kom na s?oiki i pojemniki do przypraw. Nie bez znaczenia pozostaj? te? urz?dzenie gospodarstwa domowego, w?ród których pojawi? si? m.in. toster, mikrofalówka, staromodna kuchenka oraz piecyk z kutego ?elaza.

?azienk? natomiast wzbogaci? mo?na o nastrojowe lampy, szklane kabiny prysznicowe, luksusowe kafelki i umywalki oraz tradycyjne wanny o wymy?lnych kszta?tach. W celu uzyskania ciekawszego efektu istnieje równie? opcja zakupu stojaków na r?czniki, segmentowych luster, a nawet obrazów, nadaj?cych pomieszczeniu romantyczny lub nowoczesny klimat.

Zalety zmian w kuchni i ?azience mo?e odczu? bezpo?rednio tak?e sam Sim. Do dyspozycji prowadzonego przez nas bohatera oddano bowiem szereg nowych ubra? (w?ród nich damskie i m?skie szlafroki, specjalnie zaprojektowane fartuchy oraz kaszmirowe swetry) i innych przedmiotów u?atwiaj?cych dbanie o zdrowy wygl?d – kosmetyków, maseczek itp. Osoby chc?ce przetestowa? ca?y zakres mo?liwo?ci oferowanych przez The Sims 2: Kuchnia i ?azienka – wystrój wn?trz musz? wiedzie?, ?e opisywany dodatek wymaga do poprawnego dzia?ania podstawowej wersji gry The Sims 2.


Wieczorna kąpiel

My zaraz po porodzie, nafaszerowani wiedzą ze szkoły rodzenia ustaliliśmy jedną porę na kąpiel, 19:30. I tak było przez bardzo długi czas. Chodziło o to, żeby Jula miała stały punkt programu i wiedziała co ja czeka Ale to pewnie wiecie. Jako, że wiedze nt. kapieli posiadalismy tylko ze szkoły rodzenia, wiec uważałam ją za jedyną i niepodważalną Kazali kąpać dziecko przed posiłkiem, żeby nie ulewała i karmic po kąpieli, a potem układać do spania. Julka więc darła się przy kąpaniu w niebogłosy, była niespokojna i w ogóle jakis koszmar. Po tygodniu nawiedziła nas położna i powiedziała, że oczywiscie można, a nawet trzeba Julę nakarmic przed i po pół godzinie kąpać. Wtedy dziecko jest spokojne i wszystko da sie zrobić. I rczeczywiscie! Eureka! Inna Julka, spokojna, lubiąca się pluskać. Nawet ubieranie znosiła w większosci dzielnie Ale po chyba jakis 5 miesiacach cos jej sie odwidziało i ubierac sie juz nienawidzi! Krzyczy, wije się i złosci, płacze. Kąpanie jest OK, ale ubieranie be.
Od wczoraj kąpie ja w normalnej wannie, bo wanienka okazła się już stanowczo za mała (kupilismy ta najwieksza z możliwych) i zawsze po jej harcach łazienka pływała. Więc powiedziałam dosyć tego i kąpiemy w wannie, oczywiscie ze szkodą pewnie dla naszych kregosłupów, bo trzeba się schylać (wanienka była na specjalnym stojaku), ale trudno. Jula nawet zaakceptowała dużą wannę, a już najbardziej podoba jej się chromowany kurek do zakrecania korka w wannie. Jest duży i mozna się w nim przejrzeć Więc ona gapi się w kurek a mama myje. Nie lubi tylko mycia włosków, tzn. samego płukania i przechylania jej na plecy, do spłukania.
Kąpiel po wakacjach przesuneła nam się na 21, a ostatnio na 21:30 - to trochę za pózno, bo potem Jula już bardzo marudzi. Trzeba będzie znów przejśc do wcześniejszej pory. A karmię ją jakimś kleikiem z owacami ze słoika przed kąpielą i potem po kąpeili też ja "napycham", żeby dłuzej pospała w nocy (bo Jula jest totalnie niekaszkowa i niemleczna). Oczywiscie na koniec idziemy zasypiać przy piersi. Potem przekładam ją do łóżeczka. Wczoraj zrobiła mi niespodziankę, bo spała od 22 do 4 rano!! Wczesniej budziła się co godzinę do karmienia, przez 3 kolejne godziny, od momentu zasniecia i jeszcze w nocy co 2 h. Wczoraj mnie zaskoczyła totalnie. Obudziła sie co prawda ok 1, ale poszłam ją pogłaskałam i przekreciła się na drugi boczek i dalej spała!
Oby to nie był jednorazowy jej "wybryk". Niech już zacznie przesypiać noce.

Oj, trochę się rozpisałam nie na temat kąpieli, ale trudno już

Ku przestrodze.

Witam.

Zbliżają się święta wielkanocne to mi przypomina pewien wypadek z przed kilku lat.

Ojciec przepisał stary dom na syna mieszkał w nim razem z nim synową i dziećmi syn był na bezrobotnym ale zaczął dorabiać przy wycince i trochę kasy do kieszeni wpłynęło.

Postanowił wyremontować chałupę we własnym zakresie. Pozbijał tynki podniósł poddasze, w tym ostatnim przeszkadzał mu stojak z linkami zasilającymi budynek, więc zrzucił je na ziemie.

Podwyższył pięterko ale przyłącze zrobiło się krótkie, sznurek od snopowiązałki wystarczył podwiązany do linek utrzymywał je na wysokości.

Pozostało podłączyć wlz, też było za krótkie, 2x1.5 YDY załatwiło sprawę. Wszystko grało jak należy, tylko nowa pralka w łazience obok wanny trochę (kopała), ojciec mówi synu coś jest nie tak, nie gadaj stary to już moja chata i ja tu żądze, jak się wyciągnie wtyczkę z gniazdka to jest ok. więc o co ci chodzi.

W wigilie świąt oboje młodzi idą do łazienki w domu rodzina, przygotowuje się do wyjścia do kościoła, młodzi coś długo nie wychodzą? Z pod drzwi cieknie woda stukanie i wołanie nic nie daje po wyważeniu drzwi w łazience makabryczny widok oboje są martwi, porażeni prądem, bo zapomniano wyłączyć pralkę.

Po świętach, ojciec dawny kolega, emeryt zjawia się w byłym zakładzie z prośbą o pomoc w usunięciu zagrożenia. Za zgodą szefa jadę, w czasie drogi, z rozmowy wynika, że wszystko to przez jakąś fazę, Pralki nie ma, prokuratura zabrała, biegły sądowy elektryk, zakleił gniazdo izolacją i po krzyku.

Odklejam izolację na bolcu gniazda faza, sprawdzam miernikiem, pełne napięcie(230V), chodzę po domu i sprawdzam, w kuchni na bolcach faza, w pokojach faza (tylko gniazda nie zabezpieczone niczym, a w domu małe dzieci i reszta domowników), zaczynam kumać co może być z instalacją.

Wykręcam bezpieczniki przy liczniku neonówka nic nie pokazuje, wspinam się na strych, widzę, że z pod licznika w bergmance idą dwa druty w oplocie z bawełny i izolacji gumowej o wypłowiałym nieokreślonym kolorze, połączone na skrętkę z na wstępie wspomnianym YDY.

Zaizolowane to wszystko jest taśmą papierową zabezpieczającą podczas malowania. Powoli i z uwagą zdejmuję 1.5 z linek (pod napięciem niestety) i zmieniam je miejscami wszystko wraca do (normy).

Tylko dlaczego? Policja, Prokurator, strażacy też byli obecni, no i oczywiście Biegły Sądowy Elektryk w taki sposób pozostawili miejsce tragedii. tego do dziś nie mogę sobie wytłumaczyć.

Przepraszam za niedociągnięcia ale pisarzem nie jestem.

Mieszkanie Morgan Brucke (obrzeża Manhattanu)

Mieszkanie Morgan znajdowało się na drugim piętrze w jednym z wielu bloków na obżerzach Manhattanu. Mieściły się w nim trzy pokoje, kuchnia, toaleta, łazienka, korytarz i spory balkon.
Przy wejściu do mieszkania odrazu rzuca się w oczy dość spory korytarz oraz duża szafa z suwanymi drzwiami i lustrem. Po prawej stronie wejście do łazienki, toalety oraz kuchni, na w prost dwoje drzwi, do małej sypialni oraz gabinetu. Po lewej stronie wejście do dużego pokoju.
Ściany korytarza były pomalowane farbą emulsyjną w kolorze jasnego beżu. Podloga wyłożona białą terakotą. Można spokojnie chodzić na boso, ponieważ jest zainstalowane ogrzewanie podłogowe.
Wchodząc do dużego pokoju od razu można zauważyć skromne umeblowanie. Przy ścianie od strony korytarza stała kanapa z narzutą, na przeciw niej znajdowała się mała szafka z telewizorem, odtwarzaczem dvd oraz kaset VHS. Na podlodze postawiona została wieża wraz z głośnikami, obok na stojaku sporo płyt. Przy drzwiach na balkon stała lampka oraz deska do prasowania z żelazkiem.
Pomieszczenie bylo wytapetowane zwykłą zielonkawą tapetą z paskiem - wzorkiem mniej więcej w połowie. Wykładzina takze była koloru zielonego w kolorowe maleńkie kropki.
Wychodząc z dużego pokoju od razu można bylo skręcić do gabinetu. Koło okna wychodzącego na ulice stało biurko z komputerem oraz krzesła. Przy przeciwleglej ścianie stał średniej wielkości regał z książkami, a na podłodze obok stało kilka kartonów z książkami oraz zeszytami z uczelni.
Podłoga wyłożona panelami, na których leżał troche już wytarty dywanik. Ściany pomalowane na brzoskwiniowo.
Obok w sypialni pod ścianą z prawej strony stało spore jednoosobowe łóżko oraz niewielka komoda. Na niej, kilka ramek ze zdjęciami rodzinnymi oraz z kolegami z uczelni i pracy. Stała tam jeszcze mała lampka. Pod oknem umieszczono fotel i stolik, na którym stał wazonik z kwiatami.Za drzwiami stała wąska i wysoka szafka z książkami do poduszki. Sypialnię pomalowano w kolorze ciemnego błękitu oraz położono niebieską wykładzinę.
Choć mieszkanie było sporej wielkości to jednak kuchnia była małym pomieszczeniem. 3/4 całości zajmowały szafki i stojące, i wiszące. Przy drzwiach po prawej stronie stała lodówka wbudowana w szafkę. Dalej przy ścianie stała kuchenka. W rogu ulokowano zlew, a dalej zmywarkeę, także wbudowaną w szafkę. Przy wolnej ścianie, pod oknem stał okrągły stolik oraz trzy krzesła i stołeczek.
Kuchnie wyłożono w większości zielonkawymi kafelkami z motywami roślinnymi na co po niektórych z nich. Podłogę wyłożono zieloną terakotą.
Po lewej stronie stoją dwoje drzwi do toalety i łazienki. W toalecie umieszczono małą umywalkę, przy niej sedes, lustro z półką, na niej mydło w płynie. W łazience stała wanna z prysznicem szafka na kosmetyki i ogromne lustro. Na ścianie zamontowany został kaloryfer oraz półka z metalowych prętów na szampony, gąbki i myjki do kąpieli. Oba pomieszczenia były wyłożone białymi plytkami.
Chcąc wyjsć na balkon trzeba przejść przez duzy pokój. Balkon miał kształt łuku. Stał tam rozkładany leżak, stolik i doniczka. Do ściany przykręcone były linki na pranie. Było to miejsce, gdzie Morgan spędzała bardzo dużo czasu.

(By Eri)

Wszystko o zakupach dla dziecka

TO, CO SIĘ NIEPRZYDAŁO.

Przejrzałam forum baby-boom i zrobiłam zbiorcze zestawienie zakupów, które najczęściej się nieprzydają rodzicom i dziecku. Liczby z przodu oznaczają liczbę osób, którym dana rzecz była niepotrzebna.
Wklejam to bardziej jako ciekawostke, bo wiadomo, że to co jednym wydaje się niepotrzebne, innym jest niezbędne i bardzo przydatne.

KĄPIEL
4- gąbka do wanienki x4
3- ręczniczek z kapturkiem X 3
2- Ręcznik dla niemowlaka X 2
2- myjka X 2
1- wanienka profilowana "Onda", wanienka na wannę (za małe gabaryty), wanienka (lepsza była wanna), stojak do wanienki, Mydła w kostce

KOSMETYKI
7- oliwka X 7
5- puder do pupy X 5
1- płyn do kąpieli, maść nagietkowa, kremik na każdą pogodę Nivea, Krem na odparzana pupcie, kosmetyki Johnson i inne specyfiki np. maść borowinowa zachodnich firm, balsam do ciała

PIELĘGNACJA
19- gruszka do nosa x 19
11- termometr do kąpieli X 11
08- nożyczki "bezpieczne" do paznokci X 8
07- pieluchy tetrowe – ilość: wg jednych wystarczyłoby 5, 10 wg innych 20, X 7
04- sudokrem X 4
04- przewijak na łóżeczko X 4
03- Termometr elektroniczny X 3
03- szczotka do wlosow X 3
02- termometr w smoczku X 2
02- grzebień x 2
02- gaziki leko - nie nadaja sie do pepka, ale za to super sa do dezynfekcji x 2
01- termometr do ucha, suche wkłady do pieluszek, STERIMAR - preparat w sprayu - sol morska

INNE
8- nosidełko X 8
2- monitor oddechu x 2
2- leżaczek bujaczek X 2
1- gryzaki, fotelik samochodowy zakładany na stelaż wózka, fotel bujany do karmienia, Elektoniczna niania, chusta

KARMIENIE
11- smoczek X 11
10- butelki x 10
07- śliniaczki materiałowe X 7
06- laktator X 6
03- kubek niekapek X 3
02- pojemnik ze styropianu na butelkę, termos na butelke X 2
02- podgrzewacz X 2
01- woreczki do mrożenia pokarmu, ustniki do nauki picia z butli, szczotka do butelek, sterylizator parowy, pojemniki do zamrażania pokarmu, poduszka do karmienia, Łyżeczka do lekarstw, łańcuszki do smoczków, INFACOL - preparat na kolke, herbatki hippa: koperkowa, rumiankowa

SEN
7- pościel do łóżeczka (przez 1 rok niepotrzebna) x 7
5- Rożek - X 5
4- Kołderka x 4
3- poduszka x 3
1- Śpiworek do spania, śpiworek dla większego dzidziusia, podpórki żeby dziecko spało na boku i się nie przekręcało, ochraniacze na boki łóżeczka, łóżeczko z bujakiem, łóżeczko drewniane (lepsze turystyczne), koc gruby, koc duży akrylowy, baldachim nad łóżeczko

SPACER
2- pościel do wózka X 2
1- śpiworek do wózka, wózek głęboki, topornie ciężki, wózek -mogłabym kupić używany, wózek. drogi jak piorun, a niewypał totalny.

UBRANKA
6- kaftaniki x6
6- jeansowe ogrodniczki w rozmiarze 62-68, jeansowe rzeczy dla dziecka do pół roku x 6
5- ubranka zapinane na plecach, Guziki na plecach x 5
4- rękawiczki łapki niedrapki x 4
3- zakładane przez głowę (rozm. 56, potem juz OK) x 3
3- ubranka z weluru x 3
3- majteczki ceratkowe, nieprzemakalne i wkładki do pieluszki, majtki z suchą pieluchą x 3
2- sweterek w rozm. 62 x 2
2- pajacyki bez rozpięcia w kroku lub zapinane na ukos - x 2
2- czapeczki po kąpieli takie wiązane z troczkami x 2
2- ceratka do podtrzymywania pieluszki , wkłady do pieluch tetrowych x2
2- buciki, paputki x2
1- śpiochy z jedną nóżką nierozpinaną, śpiochy bez rozpięcia w kroku, rękawiczki i papucie na zimę - kombinezon miał specjalne zakładki na rączki i nózki, polary w każdym kształcie, koszulki, kaftaniki, bodziaki z wąskimi rękawkami. koszulki zawiązywane na pleckach, ubranka: kombinezon na zimę

- ZABAWKI 0+ - generalnie dzieci do 3 miesiaca to niezbyt sa zainteresowane takowymi.
- ZABAWKI: Pluszowe maskotki

MAMA
5- koszula do karmienia z dziurami na piersi X 5
4- wkładki laktacyjne X 4
4- osłonki silikonowe na piersi- nakładki na piersi, kapturki do karmienia x 4
3- stanik do karmienia X 3
2- wkładki laktacyjne jednorazowe (lepsze wielorazowe) X 2
2- Majtki poporodowe X 2
1- Tantum rosa - preparat do przemywania krocza w czasie połogu.

Ciekawe znaleziska do wnętrz



Tu: http://www.momoy.com/2008...scalona-studio/

Poniżej rzeczy stąd: http://www.flamant.com/
Ozdoba:

Miseczka:


Wanna Morphosis:


Stojak na taśmę klejącą


Tu: http://www.urbanoutfitter...ion=jump&color=

Uwaga, z polskiego sklepu, świece z kryształami Svarowskiego:


Tu: http://www.candles4you.pl/



Powyższe tu: http://www.hudsonboston.com/



Powyższe tu: http://www.farmhousewares.com/


Słuchawka na usb


Dwa powyższe tu: http://www.urbanoutfitters.com/

Etykietki do prezentów:


Tu: http://www.decoccinelle.c...es-de-noël.html



Tu: http://www.modernbabyandh...p?idproduct=677

[Forgotten Realms] Planobiegacze

Silmathiel

Czarny Strażnik mało jej nie zrzucił. Chwyciła się swojego środka transportu mocniej mając minę kogoś kto mały włos nie spadł z rozpędzonego rumaka. Z jednej strony bowiem niepokoiły ją słowa wypowiedziane przez smoczego medyka z drugiej zaś mało nie wyrżnęła o ziemię. Odetchnęła nie komentując wypowiedzi Darkana. Teraz była leciutka, owszem. W naturalnej postaci nie mogło być inaczej jeśli chciała się wznieść w powietrze. Wysoko uniosła brwi, gdy zaprowadzeni przed swoje kwatery ujrzeli wypalone nad drzwiami imiona. Zsunęła się sprawnie z ramienia Darkana sunąc przy tym dłonią wzdłuż jego ramienia. Stanąwszy na ziemi dopiero po chwili zabrała dłoń. Patrzyła przez chwilę na napis. Pchnęła drzwi i wkroczyła do komnaty. Rozejrzała się wokół oniemiała. Nie spodziewała się czegoś takiego. Pierwszy raz w zamkniętej przestrzeni czuła się w stu procentach swobodnie. I fakt, że ostatnio jej klaustrofobia dziwnie zelżała nie był głównym czynikiem wpływającym na jej obecne samopoczucie. Witraż szczerze mówiąc mocno ją poruszył. Pierwszy raz widziała gdzieś swoją podobiznę. Zwykle patrzono na nią po prostu jak na potwora i odmieńca gdzie się nie pojawiła. Zdjęła z pleców miecz i odłożyła na stojak. Zrobiła kilka kroków obracając się i oglądając sobie pomieszczenie. W końcu westchnęła i zaczęła ściągać z siebie ubranie kręcąc się chwilę po pomieszczeniu. Skończyło sie na tym, że ubrania walały się po całej przestrzeni po której dziewczyna spacerowała. Przeciągnęła się prostując maksymalnie skrzydła i ziewając. Nagle poczuła się tak lekko i przyjemnie... Z radością wręcz wkroczyła do wanny z gorącą wodą, by sie wykąpać. Posiedziała w wodzie dłużej, relaksując się przy tym. Podobał jej się zapach mydła i tych perfum... Zamruczała i ziewneła niechetnie gdy uznała że wypadałoby stąd już wyleźć. Wygramoliła się z wody i naga mokra i pachnąca podeszła do stołu. Na wielki talerz nabrała ile się dało jedzenia. Przeważało mięsko... Wróciła z tym wszystkim do wanny. Po półgodzinie była nieprzyzwoicie obżarta i rozleniwiona. Woda ściekała po gładkiej błonie skrzydeł gdy wylazła ostatecznie z wody zostawiając na brzegu wanny talerz... Już pusty więc poza jej kregiem zainteresowań. Kręcąc się chwilę wystawiła twarz na promienie słońca padające przez okno po czym już podeschłszy walnęła się do wielkiego łoża. Leżała na brzuchu przez chwilę po czym obróciła się i znalazłszy coś czym mogła się przykryć, żeby zimno jej nie było zasnęła głęboko. Było jej tak dobrze i przyjemnie jak nigdy dotąd. Nigdy nie zdarzyło się by ktoś pozwolił jej przebywać choć chwilę w takich warunkach... Od zawsze pamiętała tylko miecz, pięść i krew... Ta odmiana jeszcze ze strony takich istot jak smoki sprawiła, że czuła w sercu dziwne ciepło. Brakowało jej tylko ciepła kogoś bliskiego... Nagle zaznawszy zaledwie odrobiny innego podejścia do jej osoby zateskniła za kimś bliższym jej sercu... Zamierzała przespać to przejmujace kłucie... Jak zwykle zakopała problem pod dywan wiedząc, że później kopnie ją to ze zwielokrotnioną mocą... Spała wykorzystując każdą na to przeznaczoną sekundę do ostatka. Chyba będą musieli ją budzić...

KWIETNIÓWKI / MAJÓWKI 2006

Dziękuję Wam dziewczyny, już mi trochę lepiej. Zjadłam śniadanie, uspokoiłam się, najgorsze tylko to, ze mam stan podgorączkowy 37,2. Mam nadzieję, że choróbsko się nie rozpęta i na tym się skończy.
Następnym razem oczywiście nie dam się namówić i nie będę nic tłumaczyć, to i tak jakby rzucacć grochem o ścianę, efekt żaden a szkoda nerwów. Dobrze, że mąż jest mojej stronie. Niestety teraz w pracy i nie mogłam się pożalić. Zresztą nie wiem czy to zrobić, bo może znów zaiskrzyć a dziś spotykamy się wszyscy na urodzinach u babci, na szczęście nie mam daleko, bo piętro niżej

Pozostaje jeszcze ostatni wykład w szkole rodzenia o 18. Ale to jedziemy samochodem, więc nie muszę tłuc się piechotą.

A jutro USG 3D - nie mogę się już doczekać co tam u malucha słychać, ile waży, jak bardzo urósł, jak jest ułożony no i czy jest Kingą czy Mateuszkiem Zobaczymy, to będzie 3 lekarz, który będzie mi wykonywał USG, więc wynik będzie dwa do jednego, zobaczymy w którą stronę. No chyba, ze malec zrobi Nam znów psikusa i nic nie będzie widać.

Wczoraj umeblowałam pokój dziecięcy - to trochę duże słowo, bo zrobiłam to ......... na kartce papieru Ale już wreszcie wiem jak chcę to zrobić, żeby było miło, funkcjonalnie a jednocześnie perspektywicznie. Generalnie na początku będzie pół pokoju ładne i nowe, a drugie stare. Docelowo, stare meble bedziemy wymieniać i uzupełniać segmentami, z których 2 elementy kupimy już teraz. Do tego z tej samej firmy niewielki kwadratowy stolik, żeby było gdzie postawić wanienkę - bo chcemy zwykłą, nie na stojaku.

Narazie na tapecie jest przedpokój - tapetowanie i mąż robi pawlacze, żeby było gdzie poupychać rzeczy, które potrzebne są tylko sezonowo typu choinka itp. Potem wybór tapety i wykładziny do pokoju maluszka, a na końcu meble. Na tym L4 zupełnie zmieniła mi się koncepcja nie tylko tego, w którym pokoju ma stać łóżeczko, ale też tego jak ten pokój ma wyglądać. Musi być kolorowy i tętnić życiem. Dlatego zamiast skrzyni na zabawki zdecydowaliśmy się na otwarty regał z półkami, który zapełni się kolorowymi maskotkami i innymi zabawkami.
Początkowo będzie trochę ciasno, ale docelowo wszystko się dogra.

A swoją drogą to najwięcej powodów do narzekania ma mój mąż, a tego nie robi. Co przyjdzie z pracy to ja mam dla niego nowe rewolucyjne pomysły i zadania. Ale jestem już generalnie zdecydowana na to ustawienie i te meble, jeszcze tylko nie do końca jeśli chodzi o łóżko dla Nas.

A jeśli chodzi o sny, to już chyba wam kiedyś pisałam, że mi śniło się, że urodziłam córeczkę sama w domu w wannie. Widać, wszystkie Nas to dopada, prędzej czy później. Ja coraz częściej myślę o porodzie i mimo, ze chodzę do szkoły rodzenia i wiem co mnie czeka czego się spodziewać boję się tego, a może właśnie dlatego. Ale uważam, ze akurat w tym temacie lepiej tą wiedzę i świadomość mieć niż jej nie mieć. Ostatecznie powtarzam sobie, że nie ja pierwsza i nie ostatnia, kobiety zawsze rodził, rodzą i rodzić będą, więc i ja dam radę

NAJLEPSZA DOMOWA SIŁOWNIA

Ja też sobie pozwole sobie zamieścić troche wieści o mojej domowej siłce.
Wiec, gdy podjąłem decyzje o rozpoczęciu ćwiczeń siłowych z góry byłem zdany na zrobienie sobie własnej siłki. Dlaczego? Bo mieszkam pomiędzy Sandomierzem a Tarnobrzegiem i mam do nich po 30km do Ostrowca koło 40km więc o profesjonalnej siłowni nie było co marzyć. Tym bardziej, że niemam prawka. Na początku kupiłem sobie oryginalny grył 182cm i 30kg obciążenia a ławke zrobiłem (może to zabrzmieć śmiesznie, ale wszyscy Ci którzy ćwiczą w swoich ,, swoiskich siłowniach'' wiedzą o co chodzi - w myśl reguły,, Nieważne czym ćwiczyć - ważne by ćwiczyć) zrobiłem ławke z sanek i deski a za stojaki służyły mi cegły. Także cegły służyły jako przyrząd do ćwiczenia tricepsów. To wszystko znajdowało sie w bydynku za domem.
Potem wyremontowałem pralnie w domu. Wyszpachlowałem ją całą - pomalowałem na 2 żywe kolory - żółty i cielony w związku z tym by orzywić troche to pomieszczenie bo ma małe okno i dostęp światła jest niewielki. Przez to jest jaśniejsze. Pomieszczenie ma wymiary 4,5m na 5,5 metra i całe jest do mojej dyspozycji - oprócz tego, że stoi tam pralka, znajduje się mały bojler i mała wanna. Tata uspawał mi ławeczke - w niczym nie ustępującą tej ze sklepu.
Ale gdy uzbierałem troche kasy zaopatrzyłem moją siłke w sklepowy oryginalny sprzęt. Wiec w skład mojej siłki wchodzi:
- ŁAWECZKA YORK FITNESS 530 z regulowanym naczyleniem oparcia zarówno w góre jak i w dół.
- WYCIĄG GÓRNY mocowany do ławki( służy do przyciągania drążka do pleców i klatki oraz prostowania rąk )
- PRZYRZĄD DO ĆWICZENIA mięśni nóg mocowany do ławeczki( do prostowania nóg)
- MODLITEWNIK mocowany do ławeczki
- GRYF PROSTY 182cm oryginalny z gwintowymi zaciskami- waga 10kg
- GRYF PROSTY 152cm oryginalny z gwintowymi zaciskami- waga 8kg
- WOREK BOKSERSKI
- 2 SPRĘŻYNY (EKSPANDERY)
- 2 HANTELKI 6 kilowe
- 2 GRYFY MAŁE po 1,5kg - kupione jako sztangielski 10kg z regulacją obciążenia
- OBCIĄŻENIE orgyinalne - 95kg - niedługo będe miał dodatkowo 30kg
- 2 ławka bez stojaków służąca do rozpiętek
- akcesoria: rękawiczki i pas.
- ponadto zrobiłem maszyne- przyrząd, sprzet do robienia przysiadów, wyciskania na barki i robienia pompek w jednym.
- mam do dyspozycji także drążek w sąsiednim pomieszczeniu.
- oraz lustro
W pakerce nie wieszałem plakatów bo poprostu nie lubie plakatów. Jak będzie taka możliwość i będe mogł to wstawie pare zdjęć.
Na dniach będzie ławeczka do brzuszków i rowerewk elektro-magnetyczny. Byłem ostatnio w Galerii Ostrowiec w Tesco i był rowerek ale tylko magnetyczny i był trochę mały więc wole poczekać i kupić lepszy - bardziej odpowiedni. Pozdrawiam wszystkich i oby sie rozwijał ten topic i wogóle całe forum - bo przecież nie ma to jak regionalne forum. Może jak sie forum rozwinie to jakieś spotkanie będzie - co Ty na to SUPLES???

Konkurs na Projekt Salonu Sprzedażowego

Zapraszamy Państwa do udziału w Konkursie na Projekt Salonu Sprzedażowego Wyposażenia Łazienek, którego organizatorem jest czołowy dystrybutor płytki ceramicznej

REGULAMIN

Cel konkursu

W wyniku konkursu pragniemy wyłonić projekt, który naszym zdaniem najcelniej zrealizuje nowatorską koncepcję sprzedażową asortymentu związanego z wyposażeniem łazienek.

Przyjęliśmy następujące założenia:

a)zminimalizowanie powierzchni ekspozycyjnej przy równoczesnym podkreśleniu szerokości oferty – wielości i różnorodności prezentowanego asortymentu
b)zachowanie swobody oraz logicznego poruszania się w przestrzeni salonu
c)„designerskie” podejście do wizualizacji przestrzeni salonu
d)stworzenie ciekawego, niepowtarzalnego klimatu wnętrza salonu
e)zaakcentowanie usługi projektowania świadczonej w salonie oraz dotychczasowych osiągnięć biura projektowego
f)szerokie wykorzystanie narzędzi multimedialnych

Przebieg konkursu

Konkurs składa się z następujących etapów:
1.Etap pierwszy: do 18 stycznia 2008
Polega na przedstawieniu ogólnej koncepcji projektu: logicznej organizacji przestrzeni, mebli i wyposażenia, stanowisk pracy (obsługa klienta, projektowanie), stylu, kolorystyki, materiałów oraz oświetlenia.
Technika pracy dowolna; w przypadku prezentacji – uzgodniona zostaje godzina jej przeprowadzenia.
Mile widziane próbki materiałów oraz wzorniki kolorystyczne.
Wskazane referencje oraz portfolia w załączeniu prac konkursowych.

2.Komisja w ciągu trzech dni roboczych, tj. do 23 stycznia 2008, wyłoni prace zakwalifikowane do drugiej części konkursu, zawiadamiając wszystkich uczestników drogą telefoniczną oraz mailową o wynikach.

3.Etap drugi: do 11 lutego 2008
Uczestnicy, w ramach podpisanej umowy o dzieło, przedstawiają szczegółowy projekt salonu sprzedażowego oraz zobowiązują się do pilotowania poszczególnych faz jego budowy.

Informacje dodatkowe

1.Ekspozycja towaru powinna obejmować następujące rodzaje i ilości asortymentu:

Lp. / Asortyment / Ilość asortymentów / Liczba sztuk
1. Płytka / 1500 / 6000 (po 4 sztuki w asortymencie)
2. Dekor / 500 / 1500 (po 4 sztuki w asortymencie)
3. Wanna / 6
4. Wanna z / 2
hydromasażem
5. Kabina / 6
6. Umywalka / 16
7. WC Kompakt / 6
8. Miska WC Podwieszana / 10
9. Bidet / 4
10. Bateria / 50
11. Meble / 10
12. Akcesoria łazienkowe / 3 kolekcje

2. Preferowane formy ekspozycyji:
- szafy do eksponowania pojedynczych sztuk płytek (biblioteka) - zdjęcie w załączeniu
- szafy typu ekspozytor
- płaszczyzny aranżacyjne (tzw. Boxy)
- ekspozytory (stojaki) na ceramikę i baterie

2. Powierzchnia salonu sprzedażowego wynosi 300 m2: 24m x 12,5 m

3. Ewentualnych konsultacji oraz odpowiedzi na szczegółowe pytania uczestników konkursu, na każdym etapie jego trwania, udzielają:

Anna Grzyb
0 695 848 841
O 81 44 50 331
Paweł Dorosz
0 660 477 558
O 81 44 50 564

4. Interpretacja założeń i trybu przeprowadzania konkursu należy do Organizatora.

Kontakt

Kontakt e-mailowy:
mixsalon@gazeta.pl

Kontakt telefoniczny:
Anna Grzyb
0 695 848 841
O 81 44 50 331
Paweł Dorosz
0 660 477 558
O 81 44 50 564

="nd();" >noc

wchodzac do klatki schodowej nie wlaczal juz swiatla, mial tak wyrobiona orientacje, iz uwazal to za zbyteczne. w lewej rece niosl drewno do kominka, w prawej mial klucze i wszystko, czego potrzebowal do palenia. w polowie wysokosci schodow nadepnal kotu na lewa lapke, nie przewidzial przywitania, uslyszal tylko glosne miaukniecie i poczul otarcie prawej nogawki przez uciekajacego zwierzaka. drgnela w nim litosc, wypowiedzial tylko miekko och... na gorze wcisnal przelacznik ale kotki nie bylo widac. wczesniej pootwierala sobie wszystkie drzwi i gdzies sie schowala, gdy zbilzyl sie do lodowki, wyszla z jakiejs kryjowki i zaczela ocierac sie o nogi. spadl mu kamien z serca bo myslal, ze juz na zawsze stracil kolezanke. zdecydowal sie na szybka kolacje: herbata, kromka chleba i konserwa rybna, z ktora podzielil sie z zagladajaca mu w oczy kotka. walnal sie na sofe i zaczal przerzucac programy telewizyjne. ona wylozyla mu się na piersi i mruczala, udawala, ze spi juz tu od kilku godzin. w telewizji nie było nic ciekawego. amerykanskimi seriami kryminalnymi byl przesycony. myslami byl gdzie indziej. o jedenastej mial wskoczyc jeszcze do wanny ale nalozyl buty i wsiadl do samochodu. jechal do sasiedniego miasta, wlaczyl wycieraczki ale i tak ledwo widzial, byla wichura i deszcz zalewal szybe. przyzwyczajony do szybkiej jazdy, rzadko zwracal uwage na pogode. grubo przekraczal dozwolona predkosc, zwalnial tylko tam, gdzie staly urzadzenia fotografujace piratow drogowych. zaparkowal w miejscu, ktore w dzien zawsze bylo zajęte. o tej porze staly tam cztery samochody. do wejscia mial z dziesiec krokow. drzwi główne byly zamkniete, boczne obrotowe wejscie rowniez. nacisnal na dzwonek i do mikrofonu powiedzial: ja do umierającej. winda wjechal na szoste pietro, oddzial kobiecy. nikogo nie bylo w dyżurce. na drzwiach, ktore nie mial odwagi otworzyc, byl napis na aluminiowej tabliczce: prosze o zachowanie ciszy, przed wejciem prosze sie zameldowac w dyzurce oddzialu. przeciez tam nikogo nie bylo! nacisnal klamke i wszedl do pokoju.
po lewej stronie, oswietlenie nad umywalka przysloniete kotara, tylko odrobine rozjasnialo pokoj, normalnie dwuosobowy ale teraz jednego lozka brakowalo. drugie stalo pod oknem, przy nim stojak z zawieszona mala buteleczka i cienkim, przezroczystym przewodem, na wysiegniku nad lozkiem wieksza butelka tez z przewodami. kroplowka? przy scianie, na wysokosci piersi, trzecia butelka z bulgoczacym plynem. moze to jakis filtr. zielonkawe przewody, moze tlenowe? wzrok powoli przyzwyczajal sie do mroku.
w lozku lezala margarita, rozpoznal ja od razu, choc nie widzial jej jeszcze z centymetrowymi wlosami. lezala z glowa obrocona w kierunku umywalki, przykryta do ramion kocem odzianym w poszwe w niebieskie i czerwone prazki. na szyi miala ciemna plame - siniak wielkosci piesci dziecka. za lozkiem wlaczyl sie jakis aparat pipajac pip, pip, pip. do pokoju, na krotko, weszla siostra z jakas waska butelka i wymienila ja w urzadzeniu. po wcisnieciu jakichs przyciskow i ustawieniu numerow jak w telefonie dzwiek ustal.
-co to jest?
-woda z sola aby sie przewody nie zatkaly.
-a ta plama na szyi?
-to od zastrzykow.
stal nad lozkiem i wpatrywal sie jak spi z ustami lekko rozchylonymi. oddychala spokojnie i cos mówila, a raczej szeptala od czasu do czasu. probowal wychwycic sens, podsluchiwal. a ona szeptala w swojej ojczystej mowie, dziwne mu sie to wydalo bo prawie cale zycie spedzila na obczyznie. co jakis czas otwierala oczy na krotko. ustawial sie wtedy tak przed lozkiem, aby go dostrzegla ale mu sie to nie udawalo, bo zaraz zamykala oczy.
poruszala prawa reka, ktora miala przywiazana bandazem do dolnej listwy przy lozku. ruchy reki byly na tyle ograniczone, ze uniemozliwialy jej wyrwanie podlaczonych przewodow. otwierala piesc, zaciskala, chwytala za przewody, to znow zginala reke w przegubie, a bandaz przesuwal sie po listewce, po czym nastepowala przerwa.
wyszeptala imie swojej sredniej corki, esteli i najmlodszej laury, pozniej lo visto. zastanawial się, co ona mogla widziec i czy to jest wazne, czyzby ja ktos namawial do czegos? w duchu powtarzal przez kilka minut: wypierdalaj z niej chuju w kosmos, nie mial pojecia czy to jej pomoze, ale co on mogl, oprocz ciskania przeklenstwami i bezgranicznej wiary w zjawiska nadprzyrodzone. wpatrywal sie w jej twarz, ktora zupelnie nie odzwierciedlala jej wieku. niejedna dwudziestolatka moglaby jej pozazdroscic rysow twarzy.
po trzech godzinach od stania zaczely go bolec nogi, mial gdzie usiasc ale nie chciał. nie mial najmniejszej ochoty siedziec, chciał, aby sie przebudzila jeszcze. wyszedl z pokoju na korytarzu spotkal pielegniarke, od ktorej sie dowiedzial, ze margarita dwa dni wczesniej stracila swiadomosc na sali intensywnej opieki medycznej, teraz juz jest na oddziele ogolnym. wracajac do domu, juz w noc sylwestrowa, myslal o tym, dlaczego ja przeniesli z intensywnego na ogolny oddzial. czy jej sie polepszylo, czy tez juz ja przekreślili? deszcz juz nie padal.

Hospital - Wexham Park Hospital General Information

Przyjecie

Birth Centre - dla kobiet ktore cale cieze przechodzily bez problemow.
Szybkie i bez komplikacji wystarczyl 1 telefon podanie najwazniejszych danych i mozna bylo jechac.
aczkolwiek personel szpitala zaleca zostanie w domu do czasu skurczow powtarzajacych sie co 4 minuty. tz 3-10 min
Nalezy pamietac o zabraniu karty przebiegu ciazy. ( bialej ksiazki)

Laubor ward
- normalna porodowka oraz, cesarka, i obserwacja lekazy
Szybkie i bez komplikacji wystarczyl 1 telefon podanie najwazniejszych danych i mozna bylo jechac.( nawet jak to falszywy alarm mozesz przyjechac i sprawdzic czy wszystko w pozadku ale lepszym rozwiazaniem jest telefon do poloznej z GP)

Oczekiwanie na porod

Birth Centre
Odbywa sie w prywatnych salach Z, bujanym fotelem, pilka,poducha z grochu osobna lazienka., wanna Polozna zostawi cie w przydzielonym pokoju zagladajac do ciebie co jakis czas w zaleznosci od rozwarcia w poczatkowym czasie 30-60 min do czasu osiagniecia wlasciwego rozwarcia, potem co 15 minut. w ostatniej fazie porodu oczywiscie ze jest non stop . a czasem nawet 2 w zaleznosci czy idzie sie na porod z osoba doswiadczona czy mezem czy kolezanka. Tu mamy wybor rodzenia w dowolnej pozycji, na poduszcze, pilce na stojaka na krzesle badz tez w basenie.

Laubor ward
Odbywa sie w prywatnych salach na luzkach i z bujanym fotelem, Polozna zostawi cie w przydzielonym pokoju zagladajac do ciebie co jakis czas w zaleznosci od rozwarcia w poczatkowym czasie 30-60 min do czasu osiagniecia wlasciwego rozwarcia, potem co 15 minut. w ostatniej fazie porodu oczywiscie ze jest non stop . a czasem nawet 2 w zaleznosci czy idzie sie na porod z osoba doswiadczona czy mezem czy kolezanka. Tu mamy wybor rodzenia w dowolnej pozycji na luzku bez komplikacji ( przy jakich kolwiek komplikacjach kroplowkach niestety trzeba pollezaco

Srodki przeciwbolowe

Birth Centre ja osobiscie nie uzywalam ale maja dostepny
gaz , zastrzyki wstrzymujace skurcze , masaze olejkowe ( ktore nic nie daja )

Laubor ward
ma dostepne wszystko co mozliwe

Obecnosc rodziny

Birth Centre
Mile widziana. Max 2 partnerow porodowych na sali ale lepiej jak jest 1 wtedy wieksza mozliwos ze bedzie 2 poloznych ( partner moze wyjsc do 2 pokoju z telewizorkiem zrobic sobie kawke i poczekaac do konca porodu .

Laubor ward
Max 2 partnerow porodowych na sali ale lepiej jak jest 1

Zdjecia
Zezwolone. , kamerowanie dozwolone i tu i tu

Opieka po porodzie

Birth Centre
W tym czasie badane jest dziecko, lozysko itp a ty mozesz sie zrelaksowac nastepne 2 godzinki na tej sali isc wziasc prysznic. 1 karmienie
poczym idziesz na 2 sale poporodowa 6 osob na sali ( w zaleznosci od godzin porodu mi dalo sie pujsc do domu po 6 godzinkach.)

Laubor ward
- podobnie jak u gory czas na przejsci na inna sale poporodowa moze trwac nawet 3 godzinki ( mycie w zalezonsci od porodu przy jakis komplikacjach jak byly polozna tylko podmywa i niewolno ci zejsc z wyra. )

Komunikacja
Nie mialam zadnych problemow. Szpital dobrze nastawiony do cudzoziemcow. ! polka polozna 2 ktore sa przy sprzataniu tez czasem tlumaxcza no i jak ma ktos nr do mnie rowniez bywam przy porodach non stop oraz prowadze cala cieze

Jedzenie
Typowo szpitalne. Z rana najczesciej selekcja tostow z bialego lub ciemnego chlepa, dzemy, maselka, mleko, muesli, chrupki kukurydziane, herbata lub kawa, sok pomaranczowy. Przed lunchem dostarczaja karte z proponowanymi daniami - mozna sobie wybrac. Salowa zabierze karte dan do kuchni.

Odwiedziny
Bez problemow, partnezy od 10-20 a reszta chyba ma 2 razy po 2 godzinki okolo 10-12 i 17-20

Karmienie piersia
Duzy nacisk na karmienie naturalne, chyba ze widza problemy dadza sztuczne mleko

Rejestracja dziecka
Mozna to zrobic w biurze rejestracyjnym w szpitalu. Akt urodzenia plus odpis otrzymuje sie od razu.koszt 6.50 f +-