Asfaltowa ścieżka to już obowiązek

Dnia 02 maj 2007 w liście

Cytat:Ale po co? Żeby istniały nieużywane? Chyba, że postawić przy
każdym stojaku policjanta...
Przecież podstawową zasadą posiadacza bardziej wartościowego
roweru jest nie tracić go z oczu na dłużej niż 3 sekundy. I
wiadomo skąd się takie postępowanie bierze...



Ludzie muszą zrozumieć, że sam rower to nie wszystko. Potrzebne też
jest porządne (drogie) zabezpieczenie. Albo kupno taniego roweru, a nie
górala za 2000 zł. Na całym świecie rower miejski jest rowerem tanim,
bo ma służyć do dojazdów, a nie do lansowania się.
A przy płaskiej Warszawie i naprawde dobrej jakości ulic (w porównaniu
do innych miast), to jest to tym bardziej wskazane.

Inna sprawa to same stojaki. Jeżeli będą w dalszym ciągu stawiane tzw.
wyrwikółka, a nie stojaki z prawdziwego zdażenia, to ja dalej nie będę
do nich przypinać swojego pojazdu, bo się do tego po prostu nadają
mniej, niż pierwszy lepszy znak drogowy.

Niedawno na ASP rozstrzygnięto konkurs na projekt stojaka. Wygrał
oczywiście pomysł ze stojakiem na przednie koło. Ani komisja, ani
startujący w konkursie studenci, nie mają zielonego pojęcia o rowerach,
do czego się zreszta kilku z nich przyznało w wywiadzie.

Więcej o stojakach tutaj:
http://www.zm.org.pl/?t=stojaki

Do tego dochodzi utworzenie centralnego systemu ewidencji rowerów, tak
jak to jest w przypadku samochodów. Taki system jest w Holandii i
działa wyśmienicie.

 

komu przeszkadzaja stojaki na rowery?

Podejrzewam ze w miescie jest wiecej rowerow niz mieszkancow.Dlatego tez uwazam ze w podejmowaniu decyzjii o stojakach powinno sie wziazc pod uwage tez interesy rowerzystow. Jest zrozumiale ze idac do sklepu chca postawic swoj rower w stojaku. Co do jego ustawienia to gdzie pan propnuje ustawic stojak sprzed sklepu miesnego, odziezowego ,przemyslowego i baru. Z wlasnej obserwacjii widze ze wieksze zamieszanie na chodniku jest w okolicy marko. Co z stojakami w tej okolicy?. Czy nie wydaje sie Panu, ze metoda zakazow do niczego nie prowadzi. Rowery beda nadal stawiane, ale teraz gdzie popadnie. Niektore beda sie przewracaly, inne oparte na stopce zajma jeszcze wiecej chodnika. Złodzieje beda mieli ulatwione zadanie bo nie przypiety rower do stojaka bylo trudniej ukrasc. Czy to sa tak glupie argumenty nie warto zastanawiac sie nad nimi ?.

komu przeszkadzaja stojaki na rowery?

Cytat: Podejrzewam ze w miescie jest wiecej rowerow niz mieszkancow.Dlatego tez uwazam ze w podejmowaniu decyzjii o stojakach powinno sie wziazc pod uwage tez interesy rowerzystow.

Cytat: Jest zrozumiale ze idac do sklepu chca postawic swoj rower w stojaku. Co do jego ustawienia to gdzie pan propnuje ustawic stojak sprzed sklepu miesnego, odziezowego ,przemyslowego i baru

Cytat: Z wlasnej obserwacjii widze ze wieksze zamieszanie na chodniku jest w okolicy marko. Co z stojakami w tej okolicy?

Cytat: Czy nie wydaje sie Panu, ze metoda zakazow do niczego nie prowadzi.

Cytat: Rowery beda nadal stawiane, ale teraz gdzie popadnie. Niektore beda sie przewracaly, inne oparte na stopce zajma jeszcze wiecej chodnika. Złodzieje beda mieli ulatwione zadanie bo nie przypiety rower do stojaka bylo trudniej ukrasc. Czy to sa tak glupie argumenty nie warto zastanawiac sie nad nimi ?



To nie są głupie argumenty, z pewnością były brane pod uwagę.
Jednocześnie cieszę się, że jest odzew w tej sprawie. Proszę pisac tez o innych bolączkach, które leża na sercu osobom zainteresowanym zyciem naszej gminnej wspolnoty - takim, jak Pani.
pozdrawiam,
Rafal Czuban

PN na dost. podręcznego sprzętu do utrzymania czystości

Adresaci
wg rozdzielnika
Dotyczy: odpowiedzi na zapytanie na dostawę podręcznego sprzętu do utrzymania
czystości ( nr sprawy: LOG/584/583/582/2006 )
ZAPYTANIE:
"Czy Zamawiający wymaga przedstawienia w części I oferty na stojaki do czyściwa o szerokości tylko 22 cm ( szerokość uchwytu dla tulei papieru tylko 22 cm), czy Zmawiający dopuści także stojak uniwersalny do czyściwa od 22 cm, występujący dla czyściw w innych rozmiarach katalogowych. "
ODPOWIEDŹ:
Zamawiający podtrzymuje warunki zgodnie z opisem przedmiotu zamówienia w pkt.3 SIWZ "stojak na czyściwo metalowy" o wymaganej szerokości tylko 22 cm. Wymóg ten jest podyktowany warunkiem zapewnienia jednakowego asortymentu wyposażenia, jak również ograniczenia zaopatrzenia w asortymenty wymienne do jednego typu będącego w dostępnej podaży.
ZAPYTANIE:
"Proszę o wyjaśnienie ile minimum Zamawiający wymaga kółek zamontowanych w stojaku wymienionym w części I, oraz czy mają być obrotowe.?"
ODPOWIEDŹ:
Zamawiający w opisie przedmiotu zamówienia w pkt.3 SIWZ doprecyzowuje przedmiot zamówienia "stojak na czyściwo metalowy" powinien posiadać minimum dwa kółka umożliwiające łatwiejsze jego przemieszczanie, mogą być obrotowe.
ZAPYTANIE:
"Czy Zamawiający dopuści w części II ręczniki (czyściwo) o wymiarach o większej szerokości niż wymieniona 22 cm np. do 25 cm przy zachowaniu pozostałych wymiarów perforacji-37 cm i ilość listków - 1000, pasujących do stojaka uniwersalnego.?"
ODPOWIEDŹ:
Zamawiający podtrzymuje warunki w opisie przedmiotu zamówienia w pkt.3 SIWZ "ręczniki papierowe do stojaków na czyściwo". Wymagany wymiar jest ściśle podany w opisie przedmiotu z uwagi na konieczność stosowania ręczników w stojakach posiadanych.
ZAPYTANIE:
" Proszę o wyjaśnienie czy opisany dla części III wózek do sprzątania może być wyposażony w dwa oddzielne pojemniki o pojemności łącznej ponad 28 l, zamiast jednego dzielonego o pojemności łącznej tylko 28l. Zamawiający wymaga, aby wózek był poręczny i ergonomiczny, ustawione dwa pojemniki na wózek ( na czystą i brudną zawartość) są wygodniejsze w obsłudze, mogą być opróżniane i napełniane niezależnie.?"
ODPOWIEDŹ:
Zamawiający podtrzymuje warunki zgodnie ze specyfikacją istotnych warunków zamówienia w pkt.3 w opis przedmiotu zamówienia -"wózek do sprzątania pomieszczeń" odpowiada naszym potrzebom i został sporządzony pod określone wymagania.

DOWÓDCA

wz ppłk Andrzej SZPONAR

 

[ZW] Rower na godziny

Cytat: Rower na godziny

Maciej Miłosz 10-04-2008, ostatnia aktualizacja 10-04-2008 22:07
Bierzesz rower ze stojaka w jednym miejscu miasta, a zostawiasz w innym. Tak może być w stolicy. Warszawa bierze przykład z Paryża i chce wprowadzić system rowerów publicznych.

Już wkrótce nikogo nie zdziwi taka rozmowa warszawiaków: jadę metrem do centrum, potem szybko pożyczam rower i widzimy się na Nowym Świecie. Jak się dowiedzieliśmy, władze miasta negocjują z firmą reklamową Clear Channel Polska wprowadzenie w stolicy systemu publicznego transportu rowerowego.

– Rzeczywiście, prowadzimy rozmowy dotyczące systemu Smart Bike dla Warszawy – potwierdza Agnieszka Zawistowska z Clear Channel Polska.

Jak będzie w Warszawie

Szacuje się, że na potrzeby naszej stolicy wystarczy 6 – 8 tysięcy rowerów.

Stojaki z pojazdami byłyby ustawione w najbardziej ruchliwych miejscach, np. przy stacjach metra, uczelniach czy centrach handlowych. Jak działałby system? Chętny wypożyczałby pojazd np. na stacji rowerowej Powiśle, a odstawiał na stacji Centrum. Za wypożyczenie płaciłby kartą miejską (na niej zapisane są dane osobowe).

– Zawsze jest tak, że jedne stacje są oblegane bardziej niż inne. Z miejsc, gdzie rowerów jest zbyt dużo, przewozi się je później tam, gdzie jest ich za mało – tłumaczy Marek Łutkin z Wydziału Transportu Rowerowego ratusza – Dlatego miejsc w stojakach zawsze musi być więcej niż rowerów.Negocjacje ratusza z firmą Clear Channel dopiero się rozpoczęły. Jednak po podpisaniu umowy wprowadzenie systemu zajęłoby najwyżej kilka miesięcy. Zazwyczaj w takich przypadkach transakcja rozliczna jest barterowo: firma kupuje rowery i tworzy system obsługi, a w zamian za to miasto na pewien czas udostępnia jej billboardy reklamowe.

Jak jest w Paryżu

W Europie taki system funkcjonuje między innymi w Lyonie i Barcelonie, właśnie wprowadza go Londyn.

Jednak najbardziej znany jest francuski Velib. Po Paryżu jeździ ponad 20 tysięcy publicznych rowerów. Jest też prawie 1,5 tys. stojaków (każdy na 20 rowerów).

„Stacje” rozmieszczone są mniej więcej co 300 metrów, więc jednoślady można zostawić bardzo blisko miejsca docelowego miejskiej podróży.W pojazdach zainstalowane są mikrochipy, które informują system o wszelkich awariach. W przypadku kłopotów technicznych rower zostaje zablokowany w stojaku i odtransportowany do naprawy.

Aby nad Sekwaną korzystać z bicykli, należy wykupić abonament. Tygodniowy kosztuje 5 euro, roczny 29 euro, czyli ok. 100 zł. Pierwsze pół godziny jazdy jest zawsze za darmo, a ponieważ w tym czasie na rowerze można dojechać naprawdę daleko, większość podróży jest bezpłatna.

Na czas używania roweru na koncie użytkownika zostaje zablokowana kwota 150 euro. To ma zapobiec kradzieżom i niszczeniu.

Systemu rowerowego nie udało się wprowadzić w Wilnie. Pod koniec lat 90. na ulice wystawiono 1,5 tysięcy pojazdów i w ciągu dwóch dni... zniknęły wszystkie. Potem można je było kupić na okolicznych targach.

– Zawsze są straty, ale najczęściej nie sięgają więcej niż pięciu proc. – uspokaja Łutkin.

ZA: Stanisław Plewako, były pełnomocnik prezydenta Warszawy ds. rowerów

Wprowadzenie takiego systemu to świetny pomysł. Kilka tysięcy rowerów bardzo ułatwiłoby życie mieszkańców stolicy. Warszawa jest zbyt dużym miastem, by dojeżdżać rowerem z odległych dzielnic, ale przyjazd autobusem, metrem lub tramwajem do centrum i potem przesiadka na rower to znakomite rozwiązanie. Warto też pamiętać, że taki pojazd nie służy tylko jednej osobie. Wszyscy starają się wyrobić w czasie pierwszych 30 minut, które są bezpłatne, i dlatego w ciągu dnia z jednego roweru może skorzystać nawet kilkanaście osób. Część z nich na pewno zostawi w domu samochód. Poza tym przez wprowadzenie tak dużej liczby rowerów na ulice miasto zyskałoby bardziej przyjazny charakter.

PRZECIW: Adrian Furgalski, zespół doradców gospodarczych TOR

To nie jest najlepszy pomysł. W krajach, gdzie istnieje jakaś tradycja rowerowa, w Holandii czy Belgii, takie systemy działają. Myślę, że w Warszawie coś takiego może zacząć funkcjonować najwcześniej za kilkanaście lat. Poziom kultury jest u nas, niestety, ciągle zbyt niski. Jesteśmy jeszcze trochę dzikusami i wciąż kusi nas wspólna własność. Nawet jeśli te rowery mają różne zabezpieczenia, to przecież nie od dziś wiadomo, że Polak potrafi. Bo jak człowiek założył, to człowiek potrafi też zdjąć. Przypomnę tylko akcję z bezpłatną wymianą książek. Czytasz, zostawiasz w miejscu publicznym, by ktoś inny mógł ją przeczytać. Ona się skończyła z racji tego, że tych książek bardzo szybko zabrakło – zostały rozkradzione.

Źródło : Życie Warszawy



Czasami szybciej jest dojechać rowerem np. z Ząbek do Warszawy niż samochodem.

Rowery publiczne

proszę zobaczyć co znalazłem

http://www.tvn24.pl/0,1545635,wiadomosc.html

"Bierzesz rower ze stojaka w jednym miejscu miasta, a zostawiasz w innym - tak może być w stolicy. Warszawa bierze przykład z europejskich metropolii i chce wprowadzić system rowerów publicznych - zapowiada "Życie Warszawy".
Władze miasta negocjują z firmą reklamową Clear Channel Polska wprowadzenie w stolicy systemu publicznego transportu rowerowego - dowiedział się stołeczny dziennik. Szacuje się, że na potrzeby Warszawy wystarczy 6 – 8 tysięcy rowerów. Stojaki z pojazdami byłyby ustawione w najbardziej ruchliwych miejscach, np. przy stacjach metra, uczelniach czy centrach handlowych.

Jak działałby system? Chętny wypożyczałby pojazd np. na stacji rowerowej Powiśle, a odstawiał na stacji Centrum. Za wypożyczenie płaciłby kartą miejską (na niej są zapisane są dane osobowe). – Zawsze jest tak, że jedne stacje są oblegane bardziej niż inne. Z miejsc, gdzie rowerów jest zbyt dużo, przewozi się je później tam, gdzie jest ich za mało – tłumaczy Marek Łutkin z Wydziału Transportu Rowerowego ratusza – Dlatego miejsc w stojakach zawsze musi być więcej niż rowerów.

Stacje rowerowe
Chętny wypożyczałby pojazd np. na stacji rowerowej Powiśle, a odstawiał na stacji Centrum. Za wypożyczenie płaciłby kartą miejską (na niej zapisane są dane osobowe).
Negocjacje ratusza z firmą Clear Channel dopiero się rozpoczęły. Jednak po podpisaniu umowy wprowadzenie systemu zajęłoby najwyżej kilka miesięcy. W Europie taki system funkcjonuje między innymi w Amsterdamie, Kopenhadze, Lyonie i Barcelonie, właśnie wprowadza go Londyn.

Jednak najbardziej znany jest francuski Velib. Po Paryżu jeździ ponad 20 tysięcy publicznych rowerów. Jest też prawie 1,5 tys. stojaków (każdy na 20 rowerów). „Stacje” rozmieszczone są mniej więcej co 300 metrów, więc jednoślady można zostawić bardzo blisko miejsca docelowego miejskiej podróży.

Warszawa śladem Paryża czy Wilna
W pojazdach zainstalowane są mikrochipy, które informują system o wszelkich awariach. W przypadku kłopotów technicznych rower zostaje zablokowany w stojaku i odtransportowany do naprawy. Nad Sekwaną aby korzystać z rowerów należy wykupić abonament. Tygodniowy kosztuje 5 euro, roczny 29 euro, czyli ok. 100 zł. Pierwsze pół godziny jazdy jest za darmo, a ponieważ w tym czasie na rowerze można dojechać naprawdę daleko, większość podróży jest bezpłatna. Na czas używania roweru na koncie użytkownika zostaje zablokowana kwota 150 euro. To ma zapobiec kradzieżom i niszczeniu pojazdów.

Systemu rowerowego nie udało się wprowadzić w Wilnie. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych na ulice wystawiono 1,5 tys. pojazdów i w ciągu dwóch dni... zniknęły wszystkie. Potem można je było kupić na okolicznych targach."

normalnie raj

Rowery publiczne

http://www.zw.com.pl/artykul/239013.html

Cytat:Rower na godziny
10-04-2008, ostatnia aktualizacja 10-04-2008 22:07

Bierzesz rower ze stojaka w jednym miejscu miasta, a zostawiasz w innym. Tak może być w stolicy. Warszawa bierze przykład z Paryża i chce wprowadzić system rowerów publicznych.

Już wkrótce nikogo nie zdziwi taka rozmowa warszawiaków: jadę metrem do centrum, potem szybko pożyczam rower i widzimy się na Nowym Świecie. Jak się dowiedzieliśmy, władze miasta negocjują z firmą reklamową Clear Channel Polska wprowadzenie w stolicy systemu publicznego transportu rowerowego.

– Rzeczywiście, prowadzimy rozmowy dotyczące systemu Smart Bike dla Warszawy – potwierdza Agnieszka Zawistowska z Clear Channel Polska.

Jak będzie w Warszawie

Szacuje się, że na potrzeby naszej stolicy wystarczy 6 – 8 tysięcy rowerów.

Stojaki z pojazdami byłyby ustawione w najbardziej ruchliwych miejscach, np. przy stacjach metra, uczelniach czy centrach handlowych. Jak działałby system? Chętny wypożyczałby pojazd np. na stacji rowerowej Powiśle, a odstawiał na stacji Centrum. Za wypożyczenie płaciłby kartą miejską (na niej zapisane są dane osobowe).

– Zawsze jest tak, że jedne stacje są oblegane bardziej niż inne. Z miejsc, gdzie rowerów jest zbyt dużo, przewozi się je później tam, gdzie jest ich za mało – tłumaczy Marek Łutkin z Wydziału Transportu Rowerowego ratusza – Dlatego miejsc w stojakach zawsze musi być więcej niż rowerów.Negocjacje ratusza z firmą Clear Channel dopiero się rozpoczęły. Jednak po podpisaniu umowy wprowadzenie systemu zajęłoby najwyżej kilka miesięcy. Zazwyczaj w takich przypadkach transakcja rozliczna jest barterowo: firma kupuje rowery i tworzy system obsługi, a w zamian za to miasto na pewien czas udostępnia jej billboardy reklamowe.

Jak jest w Paryżu

W Europie taki system funkcjonuje między innymi w Lyonie i Barcelonie, właśnie wprowadza go Londyn.

Jednak najbardziej znany jest francuski Velib. Po Paryżu jeździ ponad 20 tysięcy publicznych rowerów. Jest też prawie 1,5 tys. stojaków (każdy na 20 rowerów).

„Stacje” rozmieszczone są mniej więcej co 300 metrów, więc jednoślady można zostawić bardzo blisko miejsca docelowego miejskiej podróży.W pojazdach zainstalowane są mikrochipy, które informują system o wszelkich awariach. W przypadku kłopotów technicznych rower zostaje zablokowany w stojaku i odtransportowany do naprawy.

Aby nad Sekwaną korzystać z bicykli, należy wykupić abonament. Tygodniowy kosztuje 5 euro, roczny 29 euro, czyli ok. 100 zł. Pierwsze pół godziny jazdy jest zawsze za darmo, a ponieważ w tym czasie na rowerze można dojechać naprawdę daleko, większość podróży jest bezpłatna.

Na czas używania roweru na koncie użytkownika zostaje zablokowana kwota 150 euro. To ma zapobiec kradzieżom i niszczeniu.

Systemu rowerowego nie udało się wprowadzić w Wilnie. Pod koniec lat 90. na ulice wystawiono 1,5 tysięcy pojazdów i w ciągu dwóch dni... zniknęły wszystkie. Potem można je było kupić na okolicznych targach.

– Zawsze są straty, ale najczęściej nie sięgają więcej niż pięciu proc. – uspokaja Łutkin.

ZA: Stanisław Plewako, były pełnomocnik prezydenta Warszawy ds. rowerów

Wprowadzenie takiego systemu to świetny pomysł. Kilka tysięcy rowerów bardzo ułatwiłoby życie mieszkańców stolicy. Warszawa jest zbyt dużym miastem, by dojeżdżać rowerem z odległych dzielnic, ale przyjazd autobusem, metrem lub tramwajem do centrum i potem przesiadka na rower to znakomite rozwiązanie. Warto też pamiętać, że taki pojazd nie służy tylko jednej osobie. Wszyscy starają się wyrobić w czasie pierwszych 30 minut, które są bezpłatne, i dlatego w ciągu dnia z jednego roweru może skorzystać nawet kilkanaście osób. Część z nich na pewno zostawi w domu samochód. Poza tym przez wprowadzenie tak dużej liczby rowerów na ulice miasto zyskałoby bardziej przyjazny charakter.

PRZECIW: Adrian Furgalski, zespół doradców gospodarczych TOR

To nie jest najlepszy pomysł. W krajach, gdzie istnieje jakaś tradycja rowerowa, w Holandii czy Belgii, takie systemy działają. Myślę, że w Warszawie coś takiego może zacząć funkcjonować najwcześniej za kilkanaście lat. Poziom kultury jest u nas, niestety, ciągle zbyt niski. Jesteśmy jeszcze trochę dzikusami i wciąż kusi nas wspólna własność. Nawet jeśli te rowery mają różne zabezpieczenia, to przecież nie od dziś wiadomo, że Polak potrafi. Bo jak człowiek założył, to człowiek potrafi też zdjąć. Przypomnę tylko akcję z bezpłatną wymianą książek. Czytasz, zostawiasz w miejscu publicznym, by ktoś inny mógł ją przeczytać. Ona się skończyła z racji tego, że tych książek bardzo szybko zabrakło – zostały rozkradzione.

Wyspa startowa

KUŹNIA by Groum.

Code:a) short:

Kuznia.
Jest tutaj jedno widoczne wyjscie: wschod.
Umiesniony brodaty krasnolud.

b) long:

Pomieszczenie w ktorym sie znajdujesz pograzone jest w lekkim polmroku rozjasnianym czasem przez buzujacy w wielkim piecu ogien. Powietrze jest tu tak cieple i suche, ze masz znaczne trudnosci z oddychaniem. Na scianach dostrzegasz mocne stalowe uchwyty, na ktorych umieszczone sa przerozne narzedzia kowalskie. Arcydziela krasnoludzkiej sztuki kowalskiej wystawione sa na pokaz na stojakach znajdujacych sie w rogach kuzni.
Przy wejsciu zauwazasz niewielka tabliczke.
Jest tutaj jedno widoczne wyjscie: wschod.
Umiesniony brodaty krasnolud.

c) detale:

- ob pierwszy stojak
Na tym stojaku znajduje sie krasnoludzki stalowy topor bojowy.
*ocen topor
(long z gotowca)

- ob drugi stojak
Na drugim stojaku znajduje sie zdobiony jasniejacy mlot bojowy.
*ocen mlot
(long z gotowca)

- ob trzeci stojak
Na tym stojaku znajduje sie mithrylowa mahakamska kolczuga.
*ocen kolczuge
(long z gotowca)

- ob czwarty stojak
Na czwartym stojaku znajduje sie grawerowana krasnoludzka zbroja plytowa.
*ocen zbroje plytowa
(long z gotowca)

- ob piec
Wielki piec zbudowany z kamienia i elementow wykonanych ze stopu roznych metali rozgrzanych do czerwonosci przez szalejacy w srodku ogien.

- wez topor/mlot/kolczuge/plyte ze stojaka.
Umiesniony brodaty krasnolud obrzuca cie nie wrozacym niczego dobrego wzrokiem kategorycznie zakazujac ci zabrania topora/mlota/kolczugi/plyty.

d) kowal

* przedstaw sie
Umiesniony brodaty krasnolud przedstawia sie jako:
Zorril mistrz sztuki kowalskiej, krasnolud.

ocen zorrila
Krasnolud na jakiego spogladasz wyglada na jednego z tych, ktorym niestraszne trudy ciezkiej pracy. Szerokie bary i wydatna muskulatura tego osobnika swiadcza o jego ogromnej sile, ktora zdecydowanie pomaga mu wladac ciezkim dzierzonym przez niego kowalskim mlotem. Widac takze, iz nie nalezy on do najmlodszych przedstawicieli swojej rasy. Jego siegajaca kolan siwa broda spieta jest w dwa grube warkocze, by jak najmniej przeszkadzala kowalowi w pracy.
Trzyma ciezki kowalski mlot w prawej rece.

*poteznymi uderzeniami kowalskiego mlota nadaje pozadany ksztalt obrabianemu kawalkowi stali.
*rozglada sie po pomieszczeniu dokonujac wyboru najodpowiedniejszego narzedzia.
*energicznie podnosi sie z ziemii rozprostowujac spracowane cialo.

*mowi: wyroby krasnoludzkich kowali cenione sa na calym swiecie.
*mowi: krasnoludy nie boja sie ciezkiej pracy dzieki czemu sa najlepszymi gornikami czy kowalami.
*klnie szpetnie.

*spoglada na ciebie uwaznie
*mowi: jesli czegos potrzebujesz rzuc okiem na tabliczke.

*spoglada na ciebie groznie
*mowi spokojnie: radzilbym nie wszczynac burd w mojej kuzni.

*mowi: gorzko tego pozalujesz.
*mowi: kilka ciosow kowalskim mlotem szybko ostudzi twoj zapal.
*warczy wsciekle.

e) tabliczka (wyroby)

- matowy zakrzywiony miecz
- drwalski wypolerowany topor
- szarawa okuta tarcza
- dluga zwykla kolczuga

Detale:

- matowy zakrzywiony miecz

*ob miecz
Miecz ten wykonano z najzwyklejszej matowej stali. Jego koncowka zakrzywiona jest ku gorze, co nadaje mu nieco egzotyczny wyglad. Bron ta pozbawiona jest wszelkich ozdob jednak wydaje sie byc dosc skutecznym narzedziem walki. Rekojesc miecza obleczono odpowiednio wykrojonym kawalkiem skory. Zapewnia to dobry chwyt i poczucie pewnosci, ze bron nie wysliznie sie podczas ostrzejszych starc. U nasady umieszczono znak tutejszego kowala.
(jednorek)
* dobadz miecza
Dobywasz matowego zakrzywionego miecza prawa/lewa reka.
*opusc miecz
Opuszczasz matowy zakrzywiony miecz.

- drwalski wypolerowany topor

*ob topor
Topor na ktory spogladasz rozmiarami przypomina berdysz. Uzywany jest on najczesciej przez drwali do scinania drzew, jednak calkiem spokojnie moze sluzyc takze jako bron. Bardzo dlugie debowe stylisko zakonczone jest poteznym stalowym obuchem w ksztalcie klina. Ostrze zostalo wypolerowane przez kowala bardzo fachowo i sumiennie. Rekojesc tego topora obwiazano kilkoma rzemieniami dla polepszenia chwytu wladajacego nim. U nasady drzewca wypalono znak tutejszej kuzni.
(dwurek)
*dobadz topora
Dobywasz oburacz drwalskiego wypolerowanego topora.
*opusc topor
Opuszczasz drwalski wypolerowany topor.

- szarawa okuta tarcza

*ob tarcze
Glowna czescia tarczy, na ktora spogladasz jest mocny debowy szkielet obleczony kilkoma warstwami szarawej, porzadnie wygarbowanej skory. Brzegi okute sa najprzedniejszym gatunkiem stali, co zdecydowanie podnosi jej wytrzymalosc. Na srodku tarczy znajduje sie stalowe wybrzuszenie majace pomoc wladajacemu nia w zbijaniu ciosow. Wewnatrz tarczy wypalono znak tutejszego kowala.
*zaloz tarcze
Zakladasz szarawa okuta tarcze na prawa/lewa reke.
*zdejmij tarcze
Zdejmujesz z siebie szarawa okuta tarcze.

- dluga zwykla kolczuga

*ob kolczuge
Kolczuge ta tworza tysiace malych koleczek polaczonych w ksztalt kolczej koszuli. Jej dlugie rekawy calkowicie oslaniaja rece wojownika. Zbroja ta zostala pozbawiona wszelkich zdobien a wykonano ja ze zwyklej stali. Tym samym nie wyroznia sie niczym specjalnym sposrod wielu kolczug wystepujacych szeroko w swiecie. W gornej czesci po wewnetrznej stronie zostal umieszczony znak tutejszego kowala.
*zaloz kolczuge
Zakladasz dluga zwykla kolczuge na tulow i ramiona.
*zdejmij kolczuge
Zdejmujesz z siebie dluga zwykla kolczuge.

Kogos moglyby zaskoczyc owe stojaki. Otoz wymyslilem to po to aby mlodzi gracze mogli zobaczyc jak wygladaja jedne z najbardziej pozadanych przez graczy broni czy zbroi, przez co moze pozniej beda dazyc do zdobycia ich juz w tej "normalnej" Arkadii. Celowo mozliwosc zdobycia ich na wyspie startowej bylaby zablokowana.